Irański siatkarz nie zagrzał miejsca w Bełchatowie. Mohammad Javad Manavinezhad spędził w PGE GiEK Skrze zaledwie kilka miesięcy i nie zobaczymy go w żółto-czarnych barwach w przyszłym sezonie.
Krótki epizod w Bełchatowie
Manavinezhad dołączył do Skry w lutym 2026 roku jako pilne wzmocnienie składu. Klub potrzebował go z powodu przedłużającej się nieobecności Daniela Chitigoia. Irańczyk zagrał w kilku meczach PlusLigi, ale jego rola polegała przede wszystkim na wsparciu drużyny podczas codziennych treningów.
Klub dziękuje i żegna
Prezes KPS Skra Bełchatów Michał Bąkiewicz potwierdził, że zawodnik nie zostanie na kolejny sezon. W oficjalnym komunikacie nie szczędził mu jednak ciepłych słów.
- „Mohammad dołączył do naszego zespołu w trudnym momencie sezonu, gdy musieliśmy reagować na naszą sytuację kadrową” – powiedział Bąkiewicz.
- „Doceniamy jego profesjonalizm, doświadczenie i gotowość do pomocy zespołowi w wymagającym momencie rozgrywek. Dziękujemy za czas spędzony w PGE GiEK Skrze Bełchatów i życzymy mu powodzenia oraz wielu sukcesów w dalszej karierze” – dodał prezes.
Co dalej z Manavinezhad?
Klub nie poinformował, dokąd przeniesie się 30-latek. Przed przyjazdem do Bełchatowa Irańczyk reprezentował barwy włoskiego Emma Villas Codyeco Lupi Siena. W swojej karierze grał między innymi we Włoszech, Francji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
