O godz. 17 ma rozpocząć się ostatnich sparing Widzewa przed inauguracją sezonu. Tymczasem w Łodzi niebo zasnute jest ciemnymi chmurami i leje. Normalnie działałoby oświetlenie, ale jest z tym problem.
Gdyby pogoda była zgodna z letnimi standardami pewnie nie byłoby problemu. Zachód słońca planowany jest na 20:50, a mecz zaplanowany na 3×45 minut zakończyłby się po godz. 19. Teoretycznie nie powinno być problemu z rozegraniem meczu.
Tymczasem nad Łódź nadciągnęła ulewa i zrobiło się szaro, a z czasem będzie się robić coraz ciemniej. Niestety, nie można włączyć oświetlenia, bo trwa wymiana lamp i jest to zwyczajnie niemożliwe. Mecz zapewne rozpocznie się zgodnie z planem, ale nie ma pewności, że uda się rozegrać trzy tercje po 45 minut.
