Do szpitali w Łodzi krew trafia teraz szybciej. To zasługa nowego motoambulansu, który wozi krew i jej składniki tam, gdzie są pilnie potrzebne. Pojazd działa całą dobę i wspiera lekarzy w najtrudniejszych momentach, czyli wtedy, gdy pacjent potrzebuje natychmiastowej transfuzji.
Krew, która nie może czekać
Krwi nie da się wyprodukować ani niczym zastąpić. Jest potrzebna podczas operacji, po wypadkach i w innych sytuacjach zagrożenia życia. Wtedy liczy się czas, a korki w mieście mogą go kosztować bardzo dużo. Motoambulans ma to zmienić. Dzięki statusowi pojazdu uprzywilejowanego może sprawnie przejechać przez zatłoczone ulice nawet w godzinach szczytu.
Co robi motoambulans
Pojazd łączy Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa ze szpitalami w regionie. Ma trzy komory transportowe, więc jednym kursem może przewieźć różne składniki krwi naraz, na przykład krwinki czerwone, płytki krwi, osocze czy krioprecypitat. W środku znajduje się komora chłodnicza, schładzająca ładunek nawet do minus 19 stopni. To pozwala bezpiecznie przewozić materiał, który wymaga głębokiego mrożenia.
Za kierownicą siedzą kierowcy przeszkoleni do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. Motocykl jest węższy niż karetka, dlatego łatwiej pokonuje skrzyżowania i wąskie ulice. Nie chodzi o szybką jazdę, tylko o to, żeby dojechać do celu bez zbędnej zwłoki.
Bezpieczeństwo pacjentów na pierwszym miejscu
Każdy transport odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Motoambulans ma wymagane homologacje, decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz sygnały świetlne i dźwiękowe. Dzięki temu krew dociera do szpitala szybko i w odpowiednich warunkach, co realnie zwiększa szanse pacjentów na skuteczne leczenie.
Nowy pojazd to niewielka, ale bardzo praktyczna inwestycja w ratownictwo medyczne. Dla pacjentów, którzy czekają na transfuzję, może znaczyć różnicę między życiem a śmiercią.
