Silny wiatr i ulewny deszcz dały się we znaki mieszkańcom regionu łódzkiego. Od niedzielnego poranka strażacy w województwie łódzkim wyjeżdżali do kolejnych zgłoszeń – łącznie odnotowano ich 71.
Najwięcej pracy w powiecie zgierskim
Z danych straży pożarnej wynika, że najwięcej wezwań trafiło z powiatu zgierskiego – 16. Niewiele mniej, bo 13, zgłoszono w powiecie wieluńskim. W samej Łodzi strażacy interweniowali 12 razy, a w powiecie radomszczańskim – 9 razy.
Wśród zdarzeń dominowały wiatrołomy, czyli powalone drzewa i połamane gałęzie – takich przypadków było 38. Kolejne 17 interwencji polegało na wypompowywaniu wody z zalanych budynków i posesji.
Uszkodzone auta w Łodzi
W stolicy regionu spadające konary uszkodziły cztery samochody. Aż trzy z tych zdarzeń miały miejsce przy ulicy Gandhiego. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a strażacy nie odnotowali żadnych uszkodzeń dachów budynków.
Front burzowy przeszedł przez cały kraj
Trudna noc i poranek to nie tylko problem Łódzkiego. Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że w niedzielę w całej Polsce zanotowano ponad 1600 zgłoszeń związanych z frontem burzowym. Najwięcej pracy miały jednostki w województwach małopolskim, śląskim i lubelskim, gdzie oprócz powalonych drzew strażacy zabezpieczali też uszkodzone dachy.
Meteorolodzy tłumaczą niestabilną pogodę układem niżowym znad Morza Białego, który sprowadza nad Polskę chłodne i wilgotne powietrze znad północnego zachodu Europy.
