W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi przyszły na świat czworaczki. Rozalia, Bruno, Gabryś i Franek ważyli razem niespełna 6,7 kg i są dziesiątym takim przypadkiem w 37-letniej historii placówki.
Dzieci same wybrały termin porodu
Lekarze planowali zakończyć ciążę wcześniej niż w naturalnym terminie – to standard przy ciążach mnogich, bo cztery płody to ogromne obciążenie dla organizmu matki. Maluchy miały jednak inny plan. Poród rozpoczął się samoistnie w sobotę, a szpital natychmiast uruchomił przygotowaną wcześniej procedurę. Przy porodzie pracowały cztery zespoły medyczne jednocześnie.
Różne wagi, jedna rodzina
Dzieci urodziły się z wyraźnie różnymi masami ciała – od 1520 do 1900 gramów. Jako pierwsza na świat przyszła córka, która – jak żartują lekarze – od razu zaczęła rządzić rodzeństwem i domagać się uwagi w pierwszej kolejności. Franek i Gabryś to bliźnięta jednojajowe, Bruno urodził się jako czwarty z rodzeństwa.
Kilka dni na intensywnej terapii
Po porodzie wszystkie dzieci trafiły na oddział intensywnej terapii, gdzie potrzebowały niewielkiego wsparcia oddechowego. Dziś są już na oddziale opieki pośredniej – uczą się samodzielnie jeść i systematycznie przybierają na wadze. Każde z nich waży już ponad 2 kg.
Kiedy wrócą do domu
Lekarze nie podają jeszcze konkretnej daty wypisu. Decyzja zależy zarówno od stanu zdrowia dzieci, jak i od gotowości rodziców na opiekę nad czwórką noworodków naraz. Rodzina, która jeszcze niedawno liczyła określoną liczbę osób, w ciągu kilku tygodni powiększyła się od razu o czworo dzieci.
