Biogazownia pod Uniejowem. Czy zysk inwestora jest wart zniszczenia dziedzictwa regionu?

SW
SW

Uniejów od lat kojarzy się z termami, zabytkowym zamkiem i kwiatowymi dywanami w Spycimierzu wpisanymi na listę UNESCO. Teraz pojawił się plan budowy ogromnej instalacji do przetwarzania odpadów. Mieszkańcy pytają, czy uzdrowisko przetrwa sąsiedztwo z zakładem, który ma przerabiać nawet 200 tysięcy ton odpadów rocznie.

Uzdrowisko z prawie tysiącletnią tradycją

Uniejów należy do najstarszych miast w Polsce – pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1136 roku. Od 2012 roku miasto ma status uzdrowiska termalnego, jedynego takiego w kraju. Status obejmuje nie tylko sam Uniejów, ale też okoliczne wsie, w tym Spycimierz. Leczy się tu schorzenia ortopedyczne, reumatologiczne i skórne dzięki gorącej solance termalnej. To właśnie czyste powietrze, cisza i spokój są tu towarem równie cennym jak sama woda.

Zamek, kolegiata i biały kamień

Symbolem miasta jest XIV-wieczny zamek arcybiskupów gnieźnieńskich, dziś działający jako hotel i centrum konferencyjne. Obok stoi gotycka kolegiata z sarkofagiem błogosławionego Bogumiła, uznawanym za jeden z najstarszych tego typu zabytków w Polsce. W pobliskim Wieleninie zachowało się około 60 budynków z lokalnego białego kamienia zwanego opoką – unikalne budownictwo, którego nie da się przenieść w inne miejsce ani odtworzyć gdzie indziej.

Spycimierz i dywany, które zna cały świat

Kilka kilometrów od Uniejowa leży Spycimierz, gdzie od ponad 200 lat mieszkańcy układają w Boże Ciało kilometrowy dywan z kwiatów i ziół. W 2021 roku tradycja trafiła na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. To żywy zwyczaj, w który angażują się całe rodziny, a dzieci uczą się go od najmłodszych lat, sypiąc płatki obok rodziców i dziadków.

Plany budowy biogazowni utylizacyjnej

Z dokumentów opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że planowana inwestycja to nie mała, lokalna biogazownia rolnicza, lecz instalacja do przetwarzania odpadów na skalę przekraczającą 180 tysięcy ton rocznie. W mediach społecznościowych mówiono nawet o największej biogazowni utylizacyjnej w regionie. Sprawę nagłośnili mieszkańcy, a burmistrz Uniejowa zapewnił, że inwestycja w tej formie nie powstanie. Mimo tego temat wraca, bo podobne projekty w Polsce często wracają po cichu, gdy emocje opadną.

Co to oznacza dla mieszkańców

Instalacja przetwarzająca setki tysięcy ton odpadów to codzienny ruch ciężarówek, ryzyko nieprzyjemnych zapachów i większe obciążenie dla środowiska. Dla uzdrowiska, którego wartością jest czyste powietrze i spokój, taki sąsiad może oznaczać realny problem. Chodzi nie tylko o komfort kuracjuszy, ale też o codzienne życie ludzi, którzy tu mieszkają i wychowują dzieci. Degradacji mogą również ulec zabytki.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *