Rezerwy Widzewa Łódź są najlepszą drużyną w województwie. W sobotnim finale pokonały Pelikana Łowicz 4:3 w rzutach karnych i sięgnęły po Wojewódzki Puchar Polski. Przez 120 minut gry żadna ze stron nie trafiła do siatki.
Tłumy na stadionie
Na trybuny przy alei Piłsudskiego przyszło ponad cztery tysiące kibiców. Widzów przyciągnęła wysoka stawka – do Łodzi przyjechali też liczni fani Pelikana, którzy liczyli na kolejny powód do świętowania po tym, jak ich klub wywalczył w tym sezonie awans do III ligi.
Gola nie było, ale emocje były
Żadna z drużyn nie zdołała strzelić bramki ani w regulaminowym czasie gry, ani w dogrywce. Spotkanie wyglądało jak starcie dwóch dobrze zorganizowanych defensyw – każda z drużyn broniła szczelnie i nie dawała rywalom dużo przestrzeni.
Zimna krew widzewiacy
O wszystkim zdecydowała seria jedenastek. Piłkarze trenera Pawła Ściebury trafili cztery razy, a Pelikan pomylił się raz więcej. Widzew wygrał 4:3 i zamknął finał zwycięstwem. Łowiczanie wrócili do domu bez trofeum.
