Po zakończeniu sezonu 2026/27 nadszedł czas zmian kadrowych. Co zrozumiałe, najpierw ogłaszane są zakończenia współpracy z zawodnikami. Pożegnania z ŁKS rozpoczęły się już w poprzednim tygodniu. Teraz mamy kontynuację.
Pożegnania z klasą
W trakcie ostatniego spotkania ligowego z Górnikiem Łęczna, które odbyło się 24 maja, miały miejsce dwie małe uroczystości pożegnalne, zorganizowane dla zawodników, którzy wnieśli wcześniej spory wkład w grę ŁKS.
Aleksander Bobek, wychowanek klubu, otrzymał podziękowania i owacje przed rozpoczęciem meczu.
Piotr Głowacki, aktualny kapitan drużyny, fetowany był w przerwie.
Rozstania bez żalu
Kiedy w połowie września 2025, pojawiła się informacja, że do ŁKS dołączy szwajcarski zawodnik, Bastien Toma, wszyscy byli pod dużym wrażeniem tego transferu. Piłkarz z doświadczeniem w lidze szwajcarskiej i belgijskiej, uczestnik europejskich pucharów, miał być natychmiastowym remedium na kłopoty linii pomocy łódzkiej drużyny. Początkowe mecze dawały nadzieję na jego dobrą dyspozycję. Dwie strzelone bramki i cztery asysty pozwalały przypuszczać, że w zawodniku drzemie spory potencjał. Niestety, im dłużej trwał sezon, tym o Tomie było słychać co raz mniej. Rozegrał 22 spotkania w I lidze i pucharze Polski, ale pozostawił po sobie niewiele wspomnień. Po zakończeniu sezonu, klub nie skorzystał z opcji przedłużenia umowy.
Jack Patterson był transferem last minute, w zimowym okienku. Można zaryzykować twierdzenie, że był to wypożyczenie na alibi dla dyrektora Mozyrki, któremu nie udało się dopiąć wcześniej awizowanych wzmocnień. Młodzieżowy reprezentant Irlandii Północnej wystąpił w czterech meczach II ligi w rezerwach ŁKS. W pierwszej drużynie pojawił się dwa razy, raczej symbolicznie. Przebywał na boisku w sumie 12 minut. Nic dziwnego, że ŁKS nie zdecydował się na wykupienie kontraktu Irlandczyka z Evertonu.
Pożegnanie instytucji
Trochę na uboczu, niespecjalnie nagłośnione, odbyło się w sobotę pożegnanie Aleksandra Ślęzaka.
Do ŁKS trafił w roku 2013, gdy zespół ten grał w IV lidze. Odszedł w 2017 po awansie do II ligi.
Powrócił w 2020. Stał się ważnym ogniwem rezerw ŁKS, występujących wtedy w IV lidze. Z dużym udziałem Aleksandra Ślęzaka, drużyna ta awansowała do III ligi, a następnie w 2023 do II. Grała tam przez 3 sezony. Ślęzak przez cały ten czas był jednym z liderów zespołu, który służył doświadczeniem młodym zawodnikom.
W tym sezonie niestety, rezerwy ŁKS spadły z II ligi. Przed ostatnim meczem z Sokołem Kleczew, rozgrywanym w Bełchatowie, odbyło się pożegnanie tego doświadczonego zawodnika.
