Najważniejsze osoby ŁKS spotkały się z mediami, by podsumować zaskońvzone rozgrywki. Cel na 1 nie został zrealizowany. – Nie awansowaliśmy do ekstraklasy, dlatego tego sezonu nie można zaliczyć do udanych – przyznał Dariusz Melon, większościowy właściciel ŁKS.
Łodzianie zrobili wiele, by wrócić do krajowej elity. Właściciel nawet dołożył pieniędzy, by wiosną zaatakować ekstraklasę. Budżet miał być około 30 mln złotych, ale został przekroczony. Z tego też powodu Melon kilka dni temu dofinansował ŁKS kwota 10 mln złotych.
Ekstraklasa podała terminarz. Pierwszy hit na Widzewie w szóstej kolejce
– To nie są pieniądze ekstra, tylko na bieżącą działalność klubu w przyszłym sezonie – zaznaczył. – Myślę, że środków będzie około 32-34 milionów.
Melon był zmartwiony brakiem awansu, a także wsparcia od innych udziałowców. Nie udało się także pozyskać większego sponsora. – Cel nr 1 – awans do ekstraklasy – nie został osiągnięty. Dlatego nie może być ten sezon zaliczony do udanych. Cel długoterminowy, czyli rozwój, także w ramach wielosekcyjnego klubu, oceniam pozytywnie. Oczywiście brak awansu na to rzutuje. Klub rozwijał się jednak na innych płaszczyznach – uważa.
M. Rozwandowicz zmienia klub czyli: Lubię wracać tam gdzie byłem już
Radosław Mozyrko, dyrektor sportowy klubu z al. Unii dodał: – Ten sezon pod względem sportowym dał mnóstwo emocji od frustracji, irytacji po kilka pozytywów. Był też thriller ale bez happy endu, bo bohater zginął w rzutach karnych.
Marcin Janicki, prezes ŁKS, najbardziej pozytywnie ocenił współpracę ze społecznością. – To było 10 na 10 – stwierdził, ale dodał, że spodziewał się dużo lepszej frekwencji, a do tego nie udało się pozyskać sponsora na koszulki.
