Łódź Summer Festival został zamknięty. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

SW
SW

Wczoraj po godzinie 21, Łódź Summer Festival z imprezy otwartej, przekształcił się w wydarzenie zamknięte. Powodem było osiągnięcie bezpiecznego limitu uczestników i obawy o ich bezpieczeństwo.

Bramki zamknięte … w obie strony

Impreza cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Błonia na Brusie wypełniły się kilkudziesięciotysięcznym tłumem uczestników. Według ich relacji, dochodziło już do omdleń. Wobec tego, po godzinie 21 organizatorzy zamknęli bramki wejściowe na pole festiwalowe i impreza zyskała charakter zamknięty. Nie wpuszczano już kolejnych chętnych. Problem w tym, że z jakichś powodów ograniczono także możliwość wyjścia. W wyniku tego doszło do kilku incydentów z udziałem nie zawsze trzeźwych osobników i policji, która używała środków przymusu bezpośredniego. Niemniej jednak, ogólnie sama impreza przebiegała bez większych zakłóceń i wypadków.

Błoto – część tradycji festiwalowej

W ostatni czwartek i piątek nawiedziła Łódź fala deszczu. Co zrozumiałe, błonia łódzkie rozdeptane przez tysiące fanów muzyki, zmieniły się błotne bajora. Wielu uczestników żali się teraz na magistrat, że nie zapewnił lepszych warunków uczestnictwa w imprezie. W poprzednim roku było zresztą podobnie. Czy te żale są jednak uzasadnione? Takie warunki towarzyszą wszystkim tego typu imprezom organizowanym na całym świecie. W Glastonbury w Wielkiej Brytanii, kalosze są immanentną częścią wyposażenia każdego uczestnika. Na wielu festiwalach rockowych, kąpiele błotne są wręcz oczekiwaną atrakcją. Wczoraj, wielu łodzian podążających na koncert było już wyposażonych w kalosze, czy mocne buty. Wystarczy więc dostosować się do panujących warunków, aby nic nie zakłócało dobrej zabawy

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *