W swoim pierwszym, historycznym meczu w Betclic I Lidze, Unia Skierniewice uległa byłemu, dwukrotnemu mistrzowi Polski, Stali Mielec 1:2 (0:1). Nie ma pierwszych punktów, była za to debiutancka bramka.
I połowa dla Stali
Doświadczona drużyna Stali, od początku narzuciła swoje warunki gry. Posiadała optyczną przewagę na boisku. Często prowadziła grę w ataku pozycyjnym. Ale to Unia jako pierwsza stworzyła groźną sytuację pod bramką przeciwnika. W 21 minucie szybka kontra gospodarzy zakończyła się faulem przed polem karnym i żółtą kartką dla Kwietnia. Gąska oddał groźny strzał z rzutu wolnego, który bramkarz Stali z trudem sparował na rzut rożny. Goście szybko opanowali sytuację i kontynuowali napór na bramkę Unii. Wreszcie w 39 minucie, Odolak efektowną przewrotką pokonał Pruszkowskiego. Obrońcy skierniewiczan zachowali się w tej sytuacji dość biernie. Do końca I połowy Stal nadal groźnie atakowała
II połowa na remis
Na początku II połowy Unia zaatakowała mocniej. Niestety, animuszu starczyło tylko na kilka minut. Stal szybko opanowała sytuację i kontrolowała grę. W 63 minucie zdobyła drugą bramkę. Pruszkowskiego ponownie pokonał Odolak. Tym razem strzałem głową. Unia błyskawicznie odpowiedziała bramką kontaktową. W 65 minucie, pierwszego, historycznego gol w I lidze strzelił dla gospodarzy Ołeksandr Hawrylenko. Po jego strzale z około 12 metrów, piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i po rykoszecie wpadła do bramki. Pomimo kilku okazji z obu stron, wynik już się nie zmienił. Stal Mielec wywiozła ze Skierniewic trzy punkty. Unia musi ich szukać w kolejnych spotkaniach. Na razie, kibice mogą się cieszyć z uczestnictwa w meczu z renomowanym rywalem i pierwszej bramki na drugim poziomie rozgrywkowym.
