Saga z Igorem Joviceviciem dobiegła końca. W poniedziałkowe popołudnie Widzew poinformował w oficjalnym komunikacie, że rozwiązał kontrakt z chorwackim szkoleniowcem za porozumieniem stron. „Dziękujemy trenerowi za pracę wykonaną na rzecz naszego klubu i życzymy powodzenia w dalszej karierze” – przekazał klub.
Sama decyzja nie jest zaskoczeniem, bo Jovicević został odsunięty od prowadzenia pierwszego zespołu już 5 marca. Dopiero teraz udało się jednak dopiąć wszystkie formalności. Oznacza to, że od momentu zawieszenia do oficjalnego rozstania minęło dokładnie 67 dni.
Niespełna pięć miesięcy pracy przy Piłsudskiego
Jovicević został trenerem Widzewa 15 października 2025 roku, zastępując Patryka Czubaka. Oficjalnie pozostawał pracownikiem klubu do 11 maja 2026 roku, co daje 209 dni związania kontraktem. Realnie z zespołem pracował jednak do 5 marca, czyli przez 141 dni.
Śląsk Wrocław – ŁKS. Mecz wagi ciężkiej
Chorwat miał pomóc drużynie wejść na wyższy poziom i włączyć się do walki o ambitniejsze cele. Początek dawał nadzieję, ale kolejne tygodnie przyniosły coraz większe problemy, a seria słabszych wyników przesądziła o decyzji władz klubu.
Widzew nie czekał z następcą
Jeszcze tego samego dnia (5 marca) Widzew ogłosił nazwisko nowego szkoleniowca. Następcą Chorwata został Aleksandar Vuković, były trener Legii Warszawa i Piasta Gliwice, który od razu przejął obowiązki przy pierwszym zespole. Serb dostał jasne zadanie – utrzymać drużynę w ekstraklasie.
Bilans, który przesądził o rozstaniu
Pod wodzą Jovićevicia Widzew rozegrał 15 oficjalnych spotkań we wszystkich rozgrywkach. Bilans Chorwata to: 5 zwycięstw, 2 remisy i aż 8 porażek. Daje to średnio 0,92 punktu na mecz – wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań.
