Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa teraz w Stanach Zjednoczonych. Polska może go odzyskać, ale droga do tego jest długa.
Jak się tam znalazł?
Ziobro dostał amerykańską wizę. To nie była rutynowa decyzja – za jego przyjazdem stały osoby z najbliższego otoczenia Donalda Trumpa. Środowisko MAGA i szefowa zespołu Białego Domu Susi Wiles przekonały prezydenta, żeby wpuścił byłego polskiego ministra do kraju. Trump się zgodził, mimo że sekretarz stanu Marco Rubio i ambasador USA w Polsce Tom Rose byli temu przeciwni.
Dlaczego Trump zmienił zdanie?
Administracja Trumpa długo nie widziała powodu, żeby angażować się w sprawy polskich polityków uciekających przed wymiarem sprawiedliwości. Sytuację zmieniły przegrane przez Wiktora Orbana wybory na Węgrzech. Gdy Budapeszt przestał być pewnym schronieniem, Waszyngton zaczął inaczej liczyć sojuszników w Europie. PiS awansowało na pozycję głównego europejskiego partnera Trumpa – Georgia Meloni się zdystansowała, AfD jest niechętna, relacje z Le Pen były chłodne. To przechyliło szalę.
Co może zrobić Polska?
Ziobro nie otrzymał azylu. To oznacza, że Polska ma prawo złożyć wniosek o ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Tyle że procedura ekstradycyjna potrafi ciągnąć się latami. Przykładem jest sprawa Michała Kuczmierowskiego w Wielkiej Brytanii – postępowanie wciąż trwa. Ziobro podróżuje na tymczasowych dokumentach, tak zwanych paszportach uchodźczych, co komplikuje jego sytuację prawną, ale nie zamyka mu drzwi do USA.
