Łódź ma więcej wody, niż większość mieszkańców myśli. W parkach, między osiedlami i na obrzeżach miasta czeka kilkanaście stawów, przy których można spokojnie spędzić poranek z wędką. Bez wyjazdu za miasto, bez szukania łowiska na mapie.
Arturówek i okolice – klasyk
Stawy w Arturówku to pierwsze miejsce, które wędkarze wymieniają bez zastanowienia. Zbiorniki otacza Las Łagiewnicki, co sprawia, że nawet w środku tygodnia można tam poczuć się z dala od miejskiego zgiełku. To dobre miejsce zarówno na poranny połów, jak i wieczorne wyjście po pracy.
Dla każdej dzielnicy coś innego
Mieszkańcy północnej Łodzi chętnie wybierają staw przy ulicy Zgierskiej – mniej znany, spokojniejszy, bez tłumów. Osoby z centrum mają do dyspozycji stawy w Parku Helenów i staw w Parku im. Reymonta. Mieszkańcy Teofilowa i okolic cenią staw przy ulicy Szczecińskiej za ciszę i dużo zieleni dookoła.
Na wschodzie miasta działa staw w Parku Widzewskim, a ci, którzy szukają większego akwenu, mogą pojechać nad staw Wiskitno – oddalony od centrum, ale za to spokojniejszy niż miejskie stawy.
W centrum i niedaleko niego działają też stawy w Parku Julianowskim, w Parku Sielanka i w Parku na Zdrowiu – jednym z największych zielonych obszarów w mieście.
Zanim wyjdziesz z wędką
Żeby legalnie łowić w miejskich stawach, trzeba mieć aktualną kartę wędkarską. Łowienie odbywa się tylko z brzegu, jedną wędką, metodą gruntową i wyłącznie między wschodem a zachodem słońca. Karpie, liny, sandacze, sumy, szczupaki i węgorze trzeba wypuszczać z powrotem do wody.
