PGE GiEK Skra Bełchatów wygrała z GKS-em Katowice 3:0 (25:18, 25:21, 26:24) w meczu TAURON Ligi i zajęła pierwsze miejsce w tabeli. To trzecie zwycięstwo gospodarzy w sezonie i pierwsza porażka beniaminka.
Starcie niepokonanych w Hali Energia
Przed wtorkowym spotkaniem Skra miała wygrane z Treflem Gdańsk i PGE Projektem Warszawa, a GKS również mógł pochwalić się dwoma zwycięstwami. Goście zaczęli sezon od sensacji, bo pokonali mistrza Polski, Aluron CMC Wartę Zawiercie. Kilka dni przed meczem w Bełchatowie wygrali też 3:2 w Suwałkach ze Ślepskiem.
Skra od początku narzuciła tempo
Pierwszy set należał do gospodarzy. Prowadzili już 7:0, a punkty zdobywali Francuz Antoine Pothron i środkowy Michał Szalacha. Katowiczanie zbliżyli się do rywali, ale nie odrobili wysokiej straty. Zespół trenera Emila Siewiorka popełnił w tej partii siedem błędów w zagrywce i przegrał 18:25.
Souza i Nowak przechylili drugą partię
W drugim secie dobrze grał Jakub Szymański, ale to Skra zbudowała przewagę zagrywką i blokiem. Przy stanie 12:15 trener GKS-u zdecydował się na zmianę rozgrywającego i na boisko wszedł Grzegorz Pająk. Nie zatrzymało to bełchatowian, którzy po akcji Grzegorza Łomacza i Michała Szalachy prowadzili już różnicą pięciu punktów. Alan Souza zdobył w tej partii siedem punktów, w tym dwa blokiem. Brazylijczyk w poprzednim sezonie miał problemy zdrowotne, a w nowych rozgrywkach gra bardzo skutecznie. Mateusz Nowak punktował na środku siatki, a Skra wygrała 25:21.
Żółta kartka dla Łomacza w trzecim secie
Goście wyszli na trzecią partię w zmienionym ustawieniu, z Damianem Domagałą na ataku i Wojciechem Ferensem na przyjęciu. Wygrali pierwsze akcje i prowadzili 11:6. Wtedy Łomacz, mistrz świata z 2018 roku i kapitan Skry, długo spierał się z sędziami. Przekonywał, że jego zespół nie popełnił błędu, ale dostał żółtą kartkę. Po przerwie gospodarze zaczęli odrabiać straty. GKS jeszcze prowadził 17:13, jednak as serwisowy Pothrona i blok Nowaka dały Skrze remis 19:19. W końcówce grano na przewagi. Katowiczanie dostali jeszcze żółtą kartkę za opóźnianie gry, a Skra wygrała 26:24.
Skra liderem, teraz Zawiercie
Zwycięstwo daje bełchatowianom pierwsze miejsce w tabeli, ale lider może szybko je stracić. Wszystkie drużyny poza GKS-em rozegrały o jeden mecz mniej. Skra to najbardziej utytułowany klub TAURON Ligi, bo ma dziewięć tytułów mistrza Polski. Kolejne spotkanie zagra 31 października o godz. 18:00 w Hali Energia z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Będzie to starcie z aktualnym mistrzem, którego niedawno pokonał GKS
