Dwaj byli dyrektorzy biura maklerskiego Alior Banku staną przed sądem w związku z zarzutami oszustwa na kwotę ponad 387,6 mln zł. Według Prokuratury Regionalnej w Łodzi poszkodowanych jest 1308 klientów, którzy kupowali certyfikaty funduszy inwestycyjnych. Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Prokuratura oskarża byłych dyrektorów banku
Sprawa dotyczy decyzji podejmowanych w latach 2012-2015. Śledczy zarzucają byłym menedżerom, że dopuścili do sprzedaży certyfikatów czterech funduszy bez odpowiedniego sprawdzenia ich działalności i wiarygodności. Klienci mieli ufać, że produkty oferowane przez bank zostały rzetelnie zweryfikowane.
Według prokuratury inwestorzy nie otrzymywali pełnych informacji o ryzyku. Mechanizm działania funduszy miał przypominać piramidę finansową, ponieważ środki na wykup certyfikatów pochodziły z wpłat kolejnych klientów, a nie z zysków z inwestycji.
Klienci stracili około 136 mln zł
Po zaprzestaniu sprzedaży certyfikatów fundusze utraciły dopływ nowych pieniędzy. W 2017 roku Komisja Nadzoru Finansowego zarządziła ich likwidację, zakończoną w sierpniu 2025 roku. Inwestorzy odzyskali tylko część wpłaconych środków, a ich łączne straty wyniosły około 136 mln zł.
Oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. Na ich majątku zabezpieczono około 8,6 mln zł. Za zarzucane przestępstwo grozi im do 10 lat więzienia.
