W Łodzi po raz pierwszy od ćwierć wieku odbyła się promocja oficerska absolwentów Wojskowej Akademii Medycznej. 112 młodych lekarzy odebrało nominacje na stopień podporucznika Wojska Polskiego. To pierwszy taki rocznik od czasu, gdy uczelnia wróciła do miasta po ponad dwóch dekadach przerwy.
Powrót po 24 latach przerwy
Wojskowa Akademia Medyczna działała w Łodzi do 2002 roku. Wtedy została zlikwidowana. W tym roku, na mocy nowej ustawy, uczelnia wznowiła działalność jako samodzielna jednostka wojskowa. Formalnie to właśnie ona wypuściła pierwszy powojenny rocznik lekarzy wojskowych, choć sami absolwenci studiowali na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.
Sześć lat nauki
Nowi oficerowie spędzili na studiach sześć lat. Oprócz zwykłego programu medycznego przechodzili też szkolenia wojskowe – poligony, musztrę, dyżury w mundurze. Rektor WAM płk prof. Marek Saracyn podkreślił, że każdy z nich dołożył do studiów coś więcej niż ich cywilni koledzy – wojskową taktykę i dyscyplinę.
Braki kadrowe do uzupełnienia
Wojsko od lat mierzy się z niedoborem lekarzy. Wiceminister obrony Cezary Tomczyk przyznał, że likwidacja WAM w 2002 roku była błędem, a jej odbudowa ma pomóc załatać lukę w systemie bezpieczeństwa państwa. Nowi oficerowie trafią teraz do jednostek wojskowych, gdzie będą odpowiadać za zdrowie i życie żołnierzy.
Kolejne roczniki już w drodze
To dopiero początek odbudowy uczelni. W październiku naukę rozpocznie pierwszych 50 studentów – żołnierzy ratowników medycznych. Za rok WAM planuje otwarty nabór, także na kierunek lekarski. Docelowo uczelnia ma kształcić jednocześnie 800-1200 studentów, a co roku mury będzie opuszczać 250-350 absolwentów.
