PGE GiEK Skra Bełchatów ma nowego środkowego. Rozegrał 11 sezonów w PlusLidze

SW
SW

PGE GiEK Skra Bełchatów pozyskała nowego przyjmującego na sezon 2026/2027. Do klubu dołącza Igor Grobelny, jeden z bardziej rozpoznawalnych zawodników ostatnich lat PlusLigi, który w nowych barwach zagra zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i w europejskich pucharach.

Kariera zaczęta w Belgii, potem lata w PlusLidze

33-letni Grobelny zawodową karierę rozpoczynał za granicą, w belgijskim VC Euphony Asse-Lennik. Do polskiej ligi trafił w 2014 roku, debiutując w barwach Cerradu Czarnych Radom. Później grał w Cuprum Lubin, na sezon wyjechał do austriackiego Hypo Tirol AlpenVolleys Haching, po czym wrócił do Lubina. Najdłużej, bo aż pięć lat, występował w Projekcie Warszawa, z którym zdobył dwa brązowe medale mistrzostw Polski oraz Puchar Challenge. Ostatnie dwa sezony spędził w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.

Prawie 2000 punktów w PlusLidze

Grobelny ma za sobą już 11 sezonów w polskiej lidze i niespełna 2000 zdobytych punktów. W poprzednich rozgrywkach 2025/2026 zagrał w 27 meczach, w których zdobył 319 punktów – 23 z zagrywki, 39 blokiem i 257 w ataku, przy skuteczności ataku na poziomie 44 proc. Dwukrotnie został uznany najlepszym zawodnikiem meczu.

Bąkiewicz liczy na jego doświadczenie

  • Igor to zawodnik, który od wielu lat potwierdza swoją wartość na parkietach PlusLigi. Dysponuje dużym doświadczeniem, jest wszechstronnym przyjmującym i wielokrotnie udowadniał, że potrafi brać odpowiedzialność za grę zespołu w najważniejszych momentach. Cieszymy się, że dołącza właśnie do PGE GiEK Skry Bełchatów – mówi Michał Bąkiewicz, prezes zarządu KPS Skry Bełchatów S.A. – Wierzę, że jego umiejętności, charakter oraz doświadczenie będą dużym wsparciem dla naszej drużyny.

Transfer Grobelnego to kolejny ruch bełchatowskiego klubu przed nowym sezonem PlusLigi. Przyjmujący ma wnieść do zespołu doświadczenie zdobyte w kilku czołowych polskich klubach oraz stabilność w kluczowych momentach meczów.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *