Na osiedlu Górniak w Łodzi doszło do tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami. Trzydziestokilkuletnia kobieta zmarła w szpitalu po tym, jak – jak ustalili śledczy – padła ofiarą napaści na tle seksualnym. Zatrzymano 63-letniego mężczyznę. Sprawą zajmuje się prokuratura, która bada, czy to właśnie odniesione obrażenia doprowadziły do jej śmierci.
Do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 lipca
Jak przekazała Komenda Miejska Policji w Łodzi, do napaści doszło w nocy z 4 na 5 lipca. Sprawca miał wykorzystać bezradność kobiety, by doprowadzić ją do czynności seksualnej. Poszkodowana trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami ciała. Mimo pomocy lekarzy zmarła.
Ofiara, kobieta w wieku około trzydziestu kilku lat, zostawiła po sobie 7-letnią córkę.
63-latek usłyszał zarzut, grozi mu do 8 lat więzienia
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Zatrzymany mężczyzna, 63-letni obywatel Polski, usłyszał zarzut z artykułu 198 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy wykorzystania stanu bezradności ofiary w celu doprowadzenia jej do czynności seksualnej.
Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Na obecnym etapie postępowania grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Śledczy sprawdzają związek między obrażeniami a śmiercią kobiety
Kluczowe dla dalszego toku sprawy będzie ustalenie, czy istnieje bezpośredni związek między obrażeniami odniesionymi przez kobietę a jej śmiercią. Prokuratura analizuje zgromadzony materiał dowodowy i czeka na wyniki dalszych czynności procesowych oraz opinie biegłych.
Od tych ustaleń zależy, czy zmieni się kwalifikacja prawna czynu, co mogłoby oznaczać dla podejrzanego znacznie surowszą odpowiedzialność karną.
