Konsorcjum z Torpolem zawarło ugodę z PKP PLK, miastem Łódź i PKP w sprawie budowy dworca Łódź Fabryczna. Zamawiający mają zapłacić wykonawcy ok. 71,4 mln zł brutto. W zamian firmy rezygnują z roszczeń, o które od lat spierały się w sądzie.
Ile dostanie wykonawca
Ugoda kończy spory o roboty dodatkowe, które konsorcjum wykonało, oraz o koszty poniesione w przedłużonym czasie budowy. Przedłużenie wynikało z zakłóceń przy realizacji umowy. Wykonawca odpuszcza wszystkie roszczenia z tych spraw i z samej umowy. Torpol dostanie 40 proc. wartości przychodu z ugody.
Kiedy ugoda wejdzie w życie
Porozumienie musi jeszcze zatwierdzić Sąd Okręgowy w Łodzi. Dopiero potem zostanie wykonane. Torpol zapowiada, że pieniądze poprawią jego wynik brutto, a przychód ujmie w drugim półroczu 2026 r. Spółka opisała sprawę w raporcie bieżącym z 27 października 2026 r.
Spór o Łódź Fabryczną ciągnął się latami
Kontrakt podpisano 18 sierpnia 2011 r., a liderem konsorcjum był Torpol. W składzie byli też Astaldi, PUT Intercor i PBDiM. Wartość umowy przekraczała 1,76 mld zł brutto. Dworzec otwarto 11 grudnia 2016 r. Rozliczenia trwały jednak dalej. Jeszcze w listopadzie 2016 r. konsorcjum zawarło ugodę na 63,3 mln zł brutto za przedłużenie prac do końca sierpnia 2016 r. We wrześniu 2017 r. wykonawcy pozwali zamawiających o kolejne ok. 48,2 mln zł za roboty dodatkowe.
Co obejmował kontrakt na dworzec Łódź Fabryczna
Umowa dotyczyła zaprojektowania, wykonania i oddania do użytku modernizacji linii Warszawa – Łódź (etap II, lot B2) na odcinku Łódź Widzew – Łódź Fabryczna. W zakres wchodziła podziemna część dworca, przebudowa dróg wokół stacji i węzeł przesiadkowy nad i pod ulicą Węglową. Całą inwestycję szacowano na 2 mld zł, z czego PKP PLK miała pokryć 73 proc., miasto Łódź 24 proc., a PKP 3 proc.
