PGE GiEK Skra Bełchatów pokonała w sobotę PGE Projekt Warszawa 3:2 (25:17, 25:22, 15:25, 23:25, 15:12) w drugiej kolejce Tauron Ligi. Gospodarze wygrali po tie-breaku i zdobyli dwa ważne punkty. Dla warszawian to pierwsza porażka w tym sezonie.
Szalacha otworzył mecz
Od początku spotkania w Hali Energia Skra grała pewnie. Michał Szalacha punktował atakiem, blokiem i zagrywką, a bełchatowianie prowadzili już 8:2. Środkowy zdobył w pierwszym secie dziewięć punktów, a gospodarze wygrali go 25:17. Mecz oglądał selekcjoner reprezentacji Polski Nikola Grbić.
Souza odwrócił losy drugiego seta
W drugiej partii Projekt prowadził 22:19 i był blisko wyrównania. Wtedy na zagrywkę wszedł Alan Souza. Przy jego serwisach Skra zdobyła sześć punktów z rzędu i wygrała 25:22. To był moment, który ustawił cały mecz.
Projekt wrócił do gry
Goście nie załamali się. Trzeciego seta wygrali 25:15, a czwartego po wyrównanej walce 25:23 i doprowadzili do tie-breaka. W Projekcie najwięcej punktów zdobył Bartłomiej Lemański (13), a Kevin Tillie i Bartosz Gomułka dołożyli 12 i 11.
Tie-break dla bełchatowian
W decydującej partii warszawianie prowadzili 4:2, ale blok Mateusza Nowaka i Souzy dał remis. Po asie Szalachy Skra wyszła na 6:4 i nie oddała już prowadzenia. Przy stanie 11:8 blokiem popisał się Grzegorz Łomacz, a mecz zakończył błąd w zagrywce gości przy 15:12.
Najlepsi w zespole Skry
Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Alana Souzę. Atakujący zdobył 22 punkty, w tym dwa asy serwisowe i cztery bloki. Szalacha dołożył 17 punktów. Miał pięć punktowych bloków i 71 procent skuteczności w ataku. Po stronie Projektu rozczarował Yuri Romano, który zdobył tylko cztery punkty.
Skra z drugim zwycięstwem w sezonie
Dla bełchatowian to drugie zwycięstwo w sezonie. Po drugiej kolejce w lidze zostały już tylko cztery drużyny bez porażki. Projekt Warszawa, jeden z faworytów do medali, do tego grona już nie należy.
