Trzy kominy dawnej elektrociepłowni EC2 w Łodzi już nie stoją, ale to nie koniec rozbiórek. Inwestor zapowiada likwidację dwóch chłodni kominowych przy ul. Wróblewskiego. Twierdzi, że ich konstrukcji nie da się uratować.
Po kominach czas na chłodnie
We wtorek 20 października trzy kominy o wysokości 120 i 160 metrów runęły w niespełna pół godziny, a mieszkańców kamienicy przy ul. Różanej 4 na czas akcji ewakuowano. Teraz na terenie dawnej EC2 zostały dwie chłodnie, które powstały razem z elektrociepłownią w latach 50. i są największymi tego typu obiektami w mieście.
Dlaczego chłodni nie da się zachować?
Prezes JHM Development Kaja Mirgos-Kwiatkowska tłumaczy, że konstrukcja chłodni jest naruszona, więc nie ma szans na ich ocalenie. JHM Development to spółka z Grupy Mirbud, właściciel terenu. Podobną ocenę wydał wojewódzki konserwator zabytków, który uznał, że wykreślenie chłodni z gminnej ewidencji zabytków jest zasadne.
Rozbiórka bez wybuchów
Chłodnie nie zostaną wysadzone jak kominy. Mają być rozbierane stopniowo, bez widowiskowych metod. Inwestor zapewnia, że prace pójdą powoli, aby nie zagrozić sąsiednim budynkom.
Co zostanie na terenie dawnej elektrociepłowni?
Nie cały kompleks zniknie. Wydane pozwolenie nie obejmuje głównego budynku elektrociepłowni ani innych obiektów z rejestru zabytków. Historyczne wnętrza mają przyjąć usługi, handel i obiekty sportowe.
Mieszkania zamiast chłodni
Na ponad 20 hektarach inwestor planuje około 2 tys. mieszkań, a pierwsze prace budowlane zapowiada na 2028 rok. Wartość całej inwestycji ma przekroczyć miliard złotych. W miejscu chłodni powstaną budynki mieszkalne, których architektura ma nawiązywać do okrągłej formy dawnych konstrukcji. Na osiedlu będą też sklepy, gastronomia, tereny rekreacyjne i zieleń.
