Szokujące ustalenia w sprawie Sebastiana M. Prokuratura wykluczyła jego wersję

Filip Kijewski
Filip Kijewski

Prokuratura jednoznacznie wskazuje Sebastiana M. kierowcę BMW jako sprawcę śmierci trzyosobowej rodziny na autostradzie A1.

Przekroczenie prędkości powyżej 300 km/h

Jak informuje brd24.pl Sebastian M. prowadził mocno zmodyfikowane BMW, które potrafiło osiągać prędkości przekraczające 300 km/h. Pomimo tego, opony zamontowane w aucie były dopuszczone do maksymalnie 300 km/h. W efekcie utracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi.

Czytaj także: Zimą lodowisko, latem boisko. Piotrków planuje budowę nowoczesnej hali

Rodzina w kiii jechała prawidłowo

Samochód marki Kia poruszał się środkiem pasa z prędkością poniżej dozwolonego limitu. Prokuratura wyklucza, by kierowca kiii miał jakikolwiek udział w powodowaniu wypadku. Nagrania z czarnej skrzynki oraz kamery autostradowe potwierdzają tę wersję.

Czytaj także: Bohaterska postawa pracowników A1! Zatrzymali pijanego kierowcę

Modyfikacje auta i brak odpowiedniego ogumienia

BMW miało zdezaktywowany fabryczny ogranicznik prędkości oraz zmienione parametry silnika, co znacznie zwiększyło jego osiągi. Dodatkowo w samochodzie zamontowano antyradar. Jednak kierowca nie zadbał o opony dostosowane do takich prędkości, co było jednym z czynników wypadku.

Wielka akcja KAS na Bałuckim – zabezpieczono kontrabandę wartą dziesiątki tysięcy złotych [ZDJĘCIA]

Tragiczne skutki wypadku

Na łuku autostrady Sebastian M. stracił kontrolę nad pojazdem, zjechał na sąsiedni pas i uderzył w samochód rodziny. W wyniku tego zdarzenia zginęły trzy osoby. Prokuratura stanowczo odrzuca wyjaśnienia obrony sugerujące winę kierowcy kiii.

Dziękujemy, że przeczytałeś nasz tekst. Obserwuj nas na Twitterze i Facebooku.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *