PGE GiEK Skra Bełchatów przegrała 1:3 z Bogdanką LUK Lublin w czwartej kolejce Tauron Ligi. Goście wygrali pierwszego seta, ale dwie kolejne partie oddali na przewagi i wrócili z Lublina bez punktu. dziennikwschodni
Skra dobrze zaczęła w Hali Globus
Spotkanie rozegrano w środę w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza. Bełchatowianie prowadzili w pierwszej partii 10:7 i 12:9, a przy remisie 25:25 zatrzymali Rana Takahashiego dwoma blokami: najpierw Grzegorza Łomacza, potem Mateusza Nowaka. Wygrali 27:25. W drugim secie gospodarze odskoczyli w środkowej fazie i zwyciężyli 25:20.
Dwie przegrane końcówki
W trzecim secie Skra prowadziła 23:22 i miała piłkę setową. Nie wykorzystała jej, a Lublin wygrał 26:24. Ostatni punkt zdobył Mikołaj Sawicki. W czwartej partii goście przegrywali 21:24 i obronili trzy piłki meczowe, doprowadzając do remisu 24:24. Dwa ostatnie punkty zdobyli gospodarze, a mecz zakończył się błędem w ataku Pothrona (26:24).
Lublin wciąż bez porażki
Dla Bogdanki LUK to czwarte zwycięstwo w czwartym meczu sezonu, a MVP spotkania został Mikołaj Sawicki. Skra zakończyła poprzedni sezon na piątym miejscu. Wiosną przegrała z Lublinem także w ćwierćfinale play-off, w którym Bogdanka wygrała 2:0. Po meczu Mateusz Nowak przyznał, że poza pierwszym setem rywale zagrali bardzo dobrze, a Lublin wyróżnia szeroka ławka.
Wynik: BOGDANKA LUK Lublin – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (25:27, 25:20, 26:24, 26:24)
