Remont Rzgowskiej w Łodzi. Drogowcy układają pierwsze nowe szyny tramwajowe

Filip Kijewski
Filip Kijewski


Na ulicy Rzgowskiej w Łodzi pojawiły się pierwsze nowe szyny tramwajowe. Drogowcy układają je na 370-metrowym odcinku między ulicami Dąbrowskiego i Bednarską. Ten fragment ma być gotowy jeszcze w grudniu.

Szyny układane i spawane od listopada

Na początku listopada robotnicy zaczęli montować szyny na pierwszym etapie remontu. Wcześniej wykonali konstrukcję torowiska, a prace przy niej trwały do końca października. Teraz szyny są układane i spawane. Równolegle powstają fundamenty pod słupy trakcyjne. Później przyjdzie czas na bruk, asfalt i chodniki.

Co zrobiono od maja

Przebudowa ruszyła 3 maja. Najpierw rozebrano stare torowisko i zerwano zniszczony asfalt. Potem wymieniono wodociąg i przebudowano część podziemnych instalacji. Następnie wykonano dolne warstwy podbudowy drogi. 

Remont w trzech etapach

Ulicę remontuje się odcinkami, żeby mieszkańcy mogli dojechać do posesji, sklepów i rynków, a autobusy dalej kursowały. Po zakończeniu pierwszego odcinka drogowcy przeniosą się między ulice Bednarską i Saską, a potem między Saską i Paderewskiego. Na końcu przebudowane zostanie skrzyżowanie ulic Paderewskiego, Rzgowskiej i Broniewskiego. Cała inwestycja ma się zakończyć wiosną 2028 roku. 

Co zmieni się dla pasażerów

Tory w stronę Kurczaków pobiegną osobnym pasem, więc tramwaje będą mogły omijać korki. Na trasie staną nowe przystanki z podwyższonymi peronami, które ułatwią wsiadanie. Powstaną też zatoki postojowe, a miejsc parkingowych na całej ulicy ma być niemal sto. Przybędzie drzew. Na czas prac tramwaje na Kurczaki jeżdżą objazdem przez ulice Pabianicką i Paderewskiego.

Unijne pieniądze na Górną

Przebudowa Rzgowskiej kosztuje ponad 44 mln zł. Miasto dostało na nią ponad 30 mln zł dofinansowania z Unii Europejskiej. To część większego programu na Górnej. Gotowe są już al. Rydza-Śmigłego i ulica Niższa, a tory budowane są także na ulicy Broniewskiego i remontowane na Kilińskiego.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *