Widzew wraca z punktem z Płocka. Vuković: Zabrakło przede wszystkim skuteczności

Daro
Daro

Widzew bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Wisłą Płock. Łodzianie nie zdołali odnieść pierwszego zwycięstwa w sezonie, ale w ich obozie nie brakowało umiarkowanego optymizmu. Trener Aleksandar Vuković podkreślał, że jego zespół zrobił postęp.

Dobra pierwsza połowa, zabrakło wykończenia

Zdaniem szkoleniowca Widzew rozegrał bardzo dobrą pierwszą część spotkania i już przed przerwą powinien był przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

– Graliśmy bardzo dobrze i po wielopodaniowych akcjach lub szybkich zrywach tworzyliśmy groźne okazje, a także również po stałych fragmentach. Mogliśmy ustalić wynik meczu już w pierwszej połowie. Wisła miała też sytuację sam na sam, ale po takim błędzie, który z czasem nie będzie się nam zdarzał – ocenił szkoleniowiec.

Nieskuteczny Sebastian Bergier. Widzew z Płocka wraca z punktem

Po zmianie stron obraz gry się zmienił. Gospodarze coraz częściej dochodzili do głosu, a w końcówce mocno naciskali na bramkę Widzewa.

Drągowski bohaterem końcówki

– Druga połowa była bardziej wyrównana, z wyjątkiem ostatnich dziesięciu minut, gdy Wisła zepchnęła nas do obrony. Zabrakło nam sił, by z tego wyjść. Raz pomogła nam poprzeczka, ale przede wszystkim Drągowski, który zalicza kolejny udany występ. Jest progres względem pierwszego meczu. Zabrakło nam przede wszystkim skuteczności w bardzo klarownych sytuacjach – przyznał Vuković.

Trzy bramki w trzy minuty. Pierwsze zwycięstwo ŁKS w sezonie

Kapuadi: Punkt na wyjeździe trzeba szanować

Podobnie spotkanie ocenił Steve Kapuadi. Obrońca podkreśla, że Widzew miał przewagę przed przerwą, ale nie ustrzegł się błędów.

– Mecz był wyrównany i nawet jeśli w pierwszej połowie dominowaliśmy, często byliśmy pod bramką Wisły, to oni mieli najgroźniejszą okazję, którą im podarowaliśmy. Chwała Drago, że nas uratował – powiedział.

Pierwsze zwycięstwo ŁKS. „Cieszę się ze zwycięstwa, ale nie z gry”

Stoper reprezentacji Konga był krytyczny wobec własnej postawy. – Nie jestem zadowolony ze swojego występu. Dałem Hamuliciowi zbyt wiele okazji strzeleckich. To mój pierwszy mecz w tym sezonie i liczę, że szybko dojdę do formy i czujności. Zdobywanie punktów na wyjeździe jest ważne. Jeśli jednak nie możesz wygrać, przynajmniej zremisuj – zakończył.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *