Chłopiec z Łodzi pilnie potrzebuje rodziny zastępczej. Pięciolatek bardzo cierpi

SW
SW

Pięcioletni Adaś (imię zmienione) od kilku dni przebywa w jednym z łódzkich domów dziecka i, jak informuje Centrum Administracyjne Pieczy Zastępczej (CAPZ) w Łodzi, zupełnie nie radzi sobie w warunkach placówki. Chłopiec potrzebuje rodziny zastępczej natychmiast, bo dalszy pobyt w dużej grupie grozi pogłębieniem jego lęku i cierpienia.

Placówka to dla niego zbyt wiele

Adaś trafił do domu dziecka, bo jego mama znalazła się w poważnym kryzysie życiowym i nie jest w stanie zapewnić mu bezpiecznej opieki. Już po kilku dniach widać, że placówkowa rzeczywistość go przerasta. Wokół niego są inne dzieci, obcy dorośli, ciągły ruch i dźwięki, których pięciolatek nie rozumie i nie potrafi ich nazwać. Chłopiec nie mówi jeszcze, że się boi albo czegoś nie chce, więc swoje napięcie pokazuje zachowaniem. Według pracowników CAPZ potrzebuje jednej stałej osoby dorosłej, która będzie blisko niego przez cały czas, nauczy się odczytywać jego sygnały i zareaguje, zanim lęk stanie się zbyt duży.

Liczy się każdy dzień

Placówka podkreśla, że w tym przypadku nie można czekać, aż chłopiec „przyzwyczai się” do domu dziecka. Adaś nie czuje się tam bezpiecznie, a grupowa forma opieki jest dla niego dużym obciążeniem. Potrzebuje domu z mniejszą liczbą bodźców i obcych twarzy, własnego łóżka, ulubionej przytulanki i stałego rytmu dnia. Rodzina, która się nim zaopiekuje, nie musi być idealna. Ma być cierpliwa, spokojna i gotowa uczyć się jego świata krok po kroku, tak by z czasem zbudować w nim poczucie zaufania.

Rodzin zastępczych w Łodzi wciąż brakuje

Historia Adasia nie jest odosobniona. W łódzkich placówkach opiekuńczych na nowy dom czeka obecnie około czterystu dzieci, a łącznie w domach dziecka i pogotowiach opiekuńczych przebywa ich blisko pięćset, odebranych biologicznym rodzicom z powodu kryzysu w rodzinie. „Żeby nie stały się klientami opieki społecznej” – tłumaczy sens poszukiwania dla nich rodzin Piotr Rydzewski, dyrektor Centrum Administracyjnego Pieczy Zastępczej w Łodzi. Miejska kampania „Rodzina jest dla dzieci” od lat przypomina, że dla ponad czterystu dzieci w łódzkich domach dziecka rodzina wciąż pozostaje jedynym miejscem, w którym mogą prawidłowo się rozwijać, bo im również potrzebna jest rodzina. W Łodzi pilnie potrzebne są rodziny zastępcze. Tylko prawdziwa … +2

Jak pomóc Adasiowi

Osoby, które są już rodziną zastępczą i chciałyby dowiedzieć się więcej o chłopcu, mogą zgłosić się do CAPZ w Łodzi. Szczegóły dotyczące jego sytuacji i potrzeb przekazywane są indywidualnie osobom gotowym przyjechać do Łodzi i poznać dziecko.

Kontakt:
e-mail: rodzinajestdladzieci@capz.lodz.pl
tel. 506 980 979

Jeśli sam nie możesz przyjąć chłopca pod swój dach, możesz mu pomóc, udostępniając tę informację dalej. Każde kolejne dotarcie do nowych osób zwiększa szansę, że Adaś jeszcze w tym roku zamieszka w prawdziwym domu, a nie w placówce.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *