Kancelaria Prawna Skarbiec poinformowała o nowych ustaleniach w sprawie upadłej giełdy kryptowalut zondacrypto. Z analizy wyciągów bankowych spółki wynika, że w marcu 2026 roku, na miesiąc przed zablokowaniem wypłat tysiącom klientów, do osoby z Łodzi i powiązanej z nią estońskiej spółki popłynęło łącznie ponad 229 tysięcy euro. W tym samym czasie zwykli użytkownicy giełdy czekali tygodniami na swoje pieniądze.
Dziesięć przelewów i firma w Tallinie
Jak wynika z dokumentów, do których dotarła kancelaria, osoba mieszkająca w Łodzi otrzymała w marcu dziesięć przelewów na łączną kwotę 116 052 euro. Większość z nich, osiem transakcji po 5 do 6 tysięcy euro, trafiało na konto regularnie między 2 a 20 marca. Później doszły dwie większe wypłaty: 23 tysiące euro 23 marca i aż 50 tysięcy euro 30 marca.
Ta sama osoba figuruje w estońskim rejestrze handlowym jako członek zarządu i beneficjent rzeczywisty spółki NGNP Digital OÜ z siedzibą w Tallinie. Spółka ta w marcu dostała od giełdy trzy kolejne przelewy, tym razem na belgijski rachunek bankowy: 26 tysięcy euro 19 marca, 35 tysięcy euro 23 marca i ponad 52 tysiące euro 25 marca. Łącznie to kolejne 113 436 euro. Zsumowane wypłaty dla osoby fizycznej i kontrolowanej przez nią spółki dają ponad 229 tysięcy euro w niecały miesiąc.
Według sprawozdania finansowego NGNP Digital za 2025 rok, złożonego w rejestrze dopiero w kwietniu 2026 roku, spółka miała inwestować wyłącznie własny kapitał w kryptowaluty. Dokument nie wyjaśnia jednak, dlaczego akurat te środki wypłacano z konta giełdy zondacrypto w momencie, gdy inni klienci nie mogli odzyskać swoich pieniędzy.
Podczas gdy klienci czekali w kolejce
Marzec 2026 roku to ostatni miesiąc przed całkowitym zablokowaniem wypłat na zondacrypto. Dział obsługi klienta wysyłał wtedy do użytkowników standardowe komunikaty o rzekomej stabilizacji systemu i konieczności dzielenia większych wypłat na mniejsze części. 30 marca, dokładnie tego dnia, gdy support informował klientów, że każda wypłata jest procesowana ręcznie, na konto osoby z Łodzi trafiło 50 tysięcy euro.
Podobny mechanizm, jak ustaliła kancelaria, dotyczył też prezesa giełdy oraz osoby powiązanej z adresem w Szwajcarii, którzy w tym samym okresie otrzymywali regularne wypłaty, podczas gdy zwykli klienci czekali na realizację swoich zleceń nawet kilka tygodni.
Co dalej ze sprawą
Kancelaria Prawna Skarbiec reprezentuje kilkuset poszkodowanych klientów zondacrypto zarówno w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Krajową, jak i w estońskim postępowaniu upadłościowym spółki BB Trade Estonia OÜ, operatora giełdy. Zarządcę tymczasowego w tej sprawie powołano pod koniec lipca 2026 roku.
Prawnicy wskazują, że kluczowe będzie ustalenie, czy osobę z Łodzi i jej spółkę można uznać za podmioty powiązane z dłużnikiem w rozumieniu estońskiego prawa upadłościowego. Od tego zależy, czy wypłaty z marca będzie można podważyć w dłuższym, dwuletnim okresie przed ogłoszeniem niewypłacalności, czy tylko w krótszym, trzymiesięcznym.
Warto podkreślić, że opisane wypłaty same w sobie nie przesądzają o odpowiedzialności ich odbiorców. Zgodnie z naszą wiedzą nikomu w związku z tymi transakcjami nie postawiono dotąd zarzutów, a wszystkie wymienione osoby i podmioty korzystają z domniemania niewinności.
