Rezerwy Widzewa Łódź pożegnały się z rozgrywkami STS Pucharu Polski już w pierwszej rundzie. Drużynę prowadzoną przez Pawła Ścieburę pokonała pierwszoligowa Polonia Bytom 2:1, a na ławce gości siedział Konrad Gerega, jeszcze do niedawna szkoleniowiec drugiego zespołu ŁKS-u Łódź.
Fatalny początek przesądził o losach meczu
Widzew II od pierwszych minut grał pod presją. Już w 2. minucie Mikołaj Czerniatowicz nieszczęśliwie podał do własnej bramki, a błąd wykorzystał Benedik Mioč, pewnie pokonując Franciszka Golańskiego. Bytomianie kontynuowali napór, mieli jeszcze dwie klarowne okazje, w tym strzał w słupek, i to oni dyktowali warunki gry przez większą część pierwszej połowy.
Łodzianie przetrwali burzę dzięki Golańskiemu, który w 29. minucie obronił rzut karny po ręce Marcina Kozłowskiego. Bramkarz zatrzymał uderzenie Kamila Wojtyry i utrzymał zespół w kontakcie z rywalem przed przerwą.
Widzew się obudził, ale było za późno
Po zmianie stron obraz gry się zmienił. Widzewiacy zaczęli grać odważniej i stwarzać sytuacje, ale skuteczności zabrakło. Szymon Sołtysiński trafił w bramkarza, a Alan Knapek uderzył w słupek. Za ten brak wykończenia drużyna zapłaciła wysoką cenę.
W 67. minucie Kamil Orlik dobił piłkę odbitą od słupka i podwyższył na 2:0 dla Polonii. Widzew odpowiedział szybko, bo już trzy minuty później kontaktową bramkę zdobył Sebastian Zieleniecki, wykorzystując zamieszanie w polu karnym gości. Mimo końcowego szturmu, w tym niecelnego strzału Jana Głąba w 86. minucie, wynik się nie zmienił i Widzew II odpadł z Pucharu Polski.
