Rodzina, bliscy i społeczność  Widzewa pożegnała Tadeusza Gapińskiego

Daro
Daro

Kilkaset osób wzięło udział w uroczystościach pogrzebowych Tadeusza Gapińskiego, piłkarza, działacza i legendarnego kierownika Widzewa. – Siadał na ławce, zapalał papierosa, zaczesywał włosy i wiedziałam, że jest gotowy na mecz – wspominała go córka. 

Na pogrzebie oprócz rodziny i bliskich pojawili się ludzie związani z Widzewem. Było ich kilka pokoleń, bo Gapiński był związany z klubem przez 35 lat. Byli więc koledzy z drużyny, współpracownicy, piłkarze, działacze, dziennikarze i kibice. 

W uroczystościach pogrzebowych Tadeusza Gapińskiego wzięli udział m. in. Robert Dobrzycki, Andrzej Pawelec, Władysław Puchalski, Tomasz Stamirowski, Andrzej Grębosz, Krzysztof Kamiński, Marek Dziuba, Wiesław Wraga, Józef Młynarczyk, Andrzej Michalczuk, Jerzy Chodakowski, Dariusz Dziekanowski, Rafał Pawłak, Marcin Zając, Radosław Kowalczyk, Sławomir Gula, Mirosław Myśliński, Piotr Szarpak, Patryk Rachwał, Andrzej Woźniak, Grzegorz Waranecki, Marek Kondraciuk, Grażyna Dziegiecka, Witold Skrzydlewski, Joanna Skrzydlewska. Byli też obecni piłkarze na czele z trenerem Aleksandarem Vukoviciem. 

Córka żegna tatę. „Był moim prywatnym bohaterem”

Tak Tadeusza Gapińskiego podczas uroczystości pogrzebowej wspomniała córka:

“Jak opowiedzieć w kilku zdaniach o kimś, kto był ze mną przez całe moje życie. Jak opowiedzieć o kimś, kto był całym moim światem. Bo był, moim prywatnym bohaterem. Czułam się dumna, że miałam takiego tatę. Chciałem być taka jak on. 

Miał oczy pełne blasku i energii. Ożywał z każdą minutą, kiedy był na meczu. Wtedy pojawiała się iskra w oczach i uśmiech pod wąsem. Siadał na ławce, zapalał papierosa, zaczesywał włosy i wiedziałam, że jest gotowy na spotkanie. Mecze były wygrane i przegrane, ale zawsze z klasą schodził z boiska. 

Kiedy stracił pracę w klubie, zaczął gasnąć. Już nie był tym samym “Gapkiem”.

Nauczył mnie, żeby szanować ludzi i być fair, że podanie ręki to coś więcej niż podpis na papierze.

On 30 lipca nie przegrał, ale wygrał, wygrał swoje życie. Bo miał kochającą rodzinę, Wiesię z którą był 58 lat. Miał pasję, którą kochał całym sercem, wygrał bo miał przyjaciół. Niestety sezon dobiegł końca.”

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *