Łódź ma problem z jedną z kluczowych inwestycji drogowych na Teofilowie. Wojewoda łódzka uchyliła ostateczną decyzją pozwolenie na budowę ulicy Kaczeńcowej i rozbudowę Cieplarnianej, mimo że prace budowlane w dużej części zostały już zakończone. To oznacza, że gotowa infrastruktura formalnie nie ma prawa działać.
Co dokładnie postanowił wojewoda
14 września 2026 roku wojewoda łódzki wydał decyzję nr 269/2026, w której w całości uchylił wcześniejsze zezwolenie prezydenta Łodzi na realizację inwestycji. Chodzi o budowę ul. Kaczeńcowej na odcinku od ul. Rąbieńskiej do rejonu ul. Odrowąża oraz rozbudowę ul. Cieplarnianej od Kaczeńcowej do rejonu rzeki Jasieniec. Wojewoda nie tylko cofnął starą zgodę – odmówił też wydania nowej. Decyzja jest ostateczna, więc miasto nie może się już od niej odwołać w zwykłym trybie administracyjnym.
Droga jest, ale prawnie jej nie ma
Sytuacja jest o tyle nietypowa, że fizycznie inwestycja jest w dużej mierze wykonana. Problem leży w dokumentach, nie na budowie. Bez ważnego pozwolenia droga nie może zostać formalnie dopuszczona do użytku, co oznacza, że kierowcy wciąż nie skorzystają z nowego odcinka, choć asfalt już leży.
Co dalej z inwestycją
Na razie nie wiadomo, kiedy miasto uzyska nowe pozwolenie i czy będzie musiało powtórzyć część procedury od początku. Do tego czasu Kaczeńcowa pozostaje drogą, która istnieje na mapie i w terenie, ale nie w świetle prawa. Mieszkańcy Teofilowa, którzy liczyli na nowy dojazd, muszą uzbroić się w cierpliwość.
