W nocy z piątku na sobotę na autostradzie A1 w Tuszynie doszło do śmiertelnego wypadku. Zginął jeden człowiek, trzy kolejne osoby trafiły do szpitala.
Czołowe zderzenie i pożar
Około godziny 2.20 dwa samochody osobowe zderzyły się czołowo na autostradzie A1 w Tuszynie pod Łodzią. Jeden z pojazdów jechał pod prąd. Po uderzeniu oba auta stanęły w ogniu.
Gdy strażacy dotarli na miejsce, samochody płonęły. Ratownicy ugasili pożar, ale kierowcy citroena nie udało się uratować. Mężczyzna spłonął w rozbitym wozie.
Trzy osoby w szpitalu
Trzy pozostałe osoby poszkodowane w wypadku zostały przewiezione do szpitala w stanie ciężkim. Na miejscu pracowały wszystkie służby ratunkowe.
Policja bada przyczyny tragedii
Wiadomo, że citroen poruszał się pod prąd. Funkcjonariusze z KPP Łódź Wschód pod nadzorem prokuratury ustalają, czy kierowca zrobił to celowo, czy był to przypadek.
Autostrada A1 w kierunku Gdańska pozostawała zablokowana do godzin porannych.
