Łódź wyrównała stan rywalizacji o mistrzostwo Polski w siatkówce kobiet. PGE Budowlani pokonali KS DevelopRes Rzeszów 3:1 i udowodnili, że pierwsze starcie było tylko potknięciem.
Łodzianki odpowiedziały na nokaut
Tydzień temu w Rzeszowie nie było walki. DevelopRes wygrał do 12, 20 i 14 punktów i wysłał rywalki do domu z niczym. W niedzielę w Łodzi wyglądało to zupełnie inaczej.
Budowlani od początku grali pewnie i agresywnie. Blok działał jak ściana, a Paulina Damaske wzięła grę w swoje ręce. To ona decydowała o losach kluczowych akcji, szczególnie w trzecim i czwartym secie.
Damaske prowadziła drużynę
W trzecim secie Łodzianki dosłownie rozjechały mistrzynię Polski. Prowadziły 16:7 i nie pozwoliły rywalkom na powrót do meczu. Damaske zdobywała punkty różnymi sposobami i nie pozwalała obniżyć tempa.
Czwarta partia była bardziej wyrównana. Rzeszów gonił i dwukrotnie doprowadzał do remisu. Budowlani jednak konsekwentnie odskakiwali i zamknęli mecz przy stanie 25:21. Damaske odebrała tytuł MVP.
Co dalej?
Seria finałowa jest remisowa – 1:1. Trzecie spotkanie odbędzie się w Rzeszowie. DevelopRes zagra u siebie i będzie chciał odzyskać przewagę. Budowlani pokazali jednak, że potrafią się podnieść i są groźnym przeciwnikiem na każdym parkiecie.
