ŁKS Łódź pokonał Puszczę Niepołomice 2:1 i zaliczył pierwsze w tym sezonie Betclic 1 Ligi zwycięstwo na wyjeździe. Jak zdradził po meczu trener Grzegorz Szoka, do rywalizacji drużyna przystępowała osłabiona chorobami części zawodników.
Gorączka w szatni tuż przed meczem
Problemy zdrowotne w zespole ciągnęły się od kilku dni. Część piłkarzy chorowała jeszcze przed starciem z Arką Gdynia, a dolegliwości nie ustąpiły aż do wyjazdu do Niepołomic.
„Niektórzy jeszcze dzień przed tym meczem mieli gorączki, ale nie było tego widać na boisku” – powiedział Szoka.
Karasiński bohaterem swojego debiutu
ŁKS objął prowadzenie w 11. minucie za sprawą Lenarda Szczygła, który zdobył pierwszą bramkę w seniorskiej karierze. Puszcza wyrównała jeszcze przed przerwą, trafiał Adrian Piekarski. O zwycięstwie zdecydował w 87. minucie Szymon Karasiński, który w debiucie w barwach ŁKS-u huknął z dystansu prosto w okienko.
Szoka chwali cały zespół
Trener podkreślił, że mecz udźwignęli zarówno zawodnicy z pierwszego składu, jak i ci, którzy weszli z ławki.
„Wszyscy, którzy zaczęli, ale także ci, którzy wchodzili na boisko, dźwignęli ciężar tego spotkania i zagrali bardzo dobry mecz” – ocenił szkoleniowiec.
Szoka wiedział, na co się szykuje. Deszcz padał przez cały dzień, a murawa w Niepołomicach należała do trudnych.
„Wiedzieliśmy, że w Niepołomicach zawsze ciężko się gra drużynom przyjezdnym. Cały dzień padał deszcz i boisko nie było łatwe do gry” – zaznaczył.
Mimo trudnych warunków ŁKS nie zrezygnował ze swojego planu na grę.
„Nastawialiśmy się na walkę z rywalem, który potrafi grać bezpośrednio i u siebie wykorzystywać stałe fragmenty gry. Chcieliśmy szukać momentów do grania w piłkę i to się udało” – podsumował trener.
Pierwszy komplet punktów na wyjeździe
To dla ŁKS-u pierwsze pełne zwycięstwo poza Łodzią w tym sezonie. Wcześniej, w siedmiu meczach na wyjeździe, zespół zanotował trzy remisy – z Pogonią Siedlce, Odrą Opole i Arką Gdynia. W Niepołomicach łodzianie w końcu wywieźli z rywalizacji komplet punktów.
