Firma K-Flex zrezygnowała z budowy biogazowni w Wieleninie-Kolonii pod Uniejowem. Informację potwierdził burmistrz miasta. To finał kilkumiesięcznego sporu, w którym mieszkańcy od początku mówili „nie”.
Mieszkańcy protestowali od maja
Sprawa biogazowni budziła emocje w gminie Uniejów od maja 2026 roku. Inwestycja miała powstać w Wieleninie-Kolonii i dostarczać energię elektryczną dla K-Flex, największego pracodawcy w gminie. Instalacja miała produkować około 2,5 MW energii.
Przeciwko budowie od początku występowali okoliczni mieszkańcy, zorganizowani między innymi w Stowarzyszeniu Ekologicznym Nasza Kolonia z Felicjanowa. Ludzie obawiali się smrodu, hałasu i zwiększonego ruchu ciężarówek. Wielu z nich podkreślało też, że o planach dowiedzieli się dopiero w momencie zbierania podpisów pod petycją przeciwko inwestycji, a nie od władz czy inwestora.
Napięcia sięgnęły zenitu podczas sierpniowego posiedzenia Komisji Gospodarczej Rady Miejskiej w Uniejowie. W spotkaniu z mieszkańcami wzięli udział przedstawiciele spółki RODGAN, czyli inwestora, oraz dyrektor K-Flex Bartłomiej Gröbner, który deklarował chęć dialogu i zaproponował powołanie rady społecznej. Mieszkańców to jednak nie przekonało.
Inwestor się wycofał
Teraz sprawa jest zamknięta. Burmistrz Uniejowa poinformował, że otrzymał od K-Flex oficjalną informację o rezygnacji z inwestycji.
Nagłośnienie tematu przez portal LDZ24.com i konsekwentny sprzeciw doprowadziły do wycofania się inwestora. Bez zorganizowanego protestu i presji społecznej biogazownia miałaby dużo większe szanse powstać.
Co dalej z terenem w Wieleninie-Kolonii
Na razie gmina nie informuje o żadnych nowych planach dla działki, na której miała stanąć instalacja. Mieszkańcy traktują rezygnację K-Flex jako sukces lokalnej społeczności i dowód na to, że głos mieszkańców w takich sprawach ma realne znaczenie.
