Policjanci z VII Komisariatu Policji dokonali zatrzymania dwudziestoletniego mężczyzny, który wyłudził od czterdziestopięcioletniej mieszkanki Łodzi, kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zgubiło go to, że zgłosił się po więcej.
Dzwoni pracownik banku
21 kwietnia, kobieta odebrała telefon od rzekomego pracownika banku, który poinformował ją, o próbie wzięcia kredytu przez osobę korzystającą z jej danych. Wmówił jej, że środki które zgromadziła na koncie są zagrożone. Za pomocą manipulacji doprowadził do tego, że zdezorientowana przelała na konta oszustów 36 tysięcy złotych i dodatkowo przekazała 19 tysięcy w gotówce. Dopiero wtedy zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
Kolejny telefon
Kobieta zgłosiła sprawę policji. Kiedy w dniu 22 kwietnia składała zeznania, telefon zadzwonił ponownie. Funkcjonariusze namówili oszukaną, aby podjęła rozmowę, tym razem już pod ich kontrolą. Fałszywi pracownicy banku ponownie nakłaniali ją do „ochrony” pozostałej gtówki.
Oszuści zaproponowali kobiecie, podjęcie reszty pieniędzy z konta i przekazania ich osobie, która poda odpowiednie hasło. Pokrzywdzona pod dyskretną ochroną policji udała się na miejsce spotkania i przekazała pakiet ubranemu na ciemno mężczyźnie.
Zatrzymanie
Kiedy już oddalił się nieco od ofiary, funkcjonariusze podjęli interwencję. Zatrzymali dwudziestoletniego mężczyznę, tego samego, który odebrał pierwszą partię pieniędzy od poszkodowanej.
Został przekazany prokuraturze, gdzie usłyszał zarzut dokonania oszustwa. Grozi mu za to kara do 8 lat pozbawienia wolności.
