Do kanalizacji trafiają nie tylko ścieki z domów, ale też z zakładów przemysłowych. Żeby lepiej to kontrolować, łódzki ZWiK kupił nowy sprzęt – autosampler, który automatycznie pobiera próbki ścieków bezpośrednio z kanałów prowadzących od fabryk.
Po co ZWiK kupił nowe urządzenie
Do tej pory kontrola opierała się często na jednej próbce pobranej w konkretnym momencie. Problem w tym, że zakład mógł akurat w tym czasie odprowadzać ścieki zgodne z normą, a chwilę później – już nie. Nowe urządzenie eliminuje tę lukę, bo może pracować całą dobę, także w nocy, gdy fabryki pracują na pełnych obrotach.
Autosampler mierzy między innymi temperaturę i odczyn ścieków, czyli sprawdza, czy nie są zbyt kwaśne lub zbyt zasadowe. Pobrane próbki trafiają do laboratorium ZWiK, gdzie są dokładnie badane.
Dlaczego to ważne dla miasta
Zbyt agresywne chemicznie ścieki mogą niszczyć rury i studnie kanalizacyjne, uszkadzać pompy w przepompowniach, a nawet zakłócać pracę miejskiej oczyszczalni ścieków. Naprawa takich szkód to koszt, który finansuje całe miasto.
ZWiK nadzoruje ponad 200 przedsiębiorstw w Łodzi. Dzięki nowemu sprzętowi kontrole będą częstsze, a ewentualne nieprawidłowości – wykrywane szybciej. Firmy, które przekroczą dopuszczalne normy, muszą liczyć się z wyższymi opłatami za odprowadzane ścieki.
