Łódź chce wykorzystać ciepło ukryte głęboko pod ziemią. Miasto przygotowuje się do budowy pierwszego odwiertu geotermalnego, który mógłby zasilać miejską sieć ciepłowniczą. Jeśli inwestycja okaże się opłacalna, w przyszłości powstaną kolejne odwierty.
Ciepło z głębi ziemi dla Łodzi
Pierwszy odwiert geotermalny w Łodzi ma powstać do 2030 roku. Według wstępnych szacunków mógłby pokryć około 15 proc. zapotrzebowania miasta na ciepło. To szansa na wykorzystanie lokalnego źródła energii i ograniczenie zależności od zmieniających się cen paliw.
Pomysł opiera się na wykorzystaniu gorącej wody znajdującej się pod powierzchnią ziemi. Po wydobyciu jej ciepło mogłoby trafiać do miejskiego systemu ogrzewania.
Pod Łodzią mogą być gorące wody
Wyniki badań geologicznych wskazują na dwa poziomy, które mogą mieć znaczenie dla projektu. Pierwszy znajduje się na głębokości około 1,8 do 2 kilometrów, gdzie temperatura wody może wynosić od 75 do 95 stopni Celsjusza. Drugi, położony na głębokości około 4 kilometrów, może kryć wodę o temperaturze od 115 do 145 stopni.
W 2025 roku w Łodzi i okolicznych miejscowościach przeprowadzono badania sejsmiczne. Ich celem było dokładniejsze rozpoznanie budowy geologicznej terenu i ocena możliwości wykorzystania geotermii w ciepłownictwie.
Trzy odwierty mogą zwiększyć udział geotermii
Władze miasta nie wykluczają, że docelowo powstaną trzy odwierty. W takim wariancie geotermia mogłaby zaspokoić niemal połowę zapotrzebowania Łodzi na ciepło. To jednak zależy od wyników pierwszej inwestycji i jej kosztów.
Na razie projekt jest na etapie przygotowań. Dopiero odwiert i szczegółowe badania pozwolą ocenić, czy podziemne zasoby można wykorzystać na odpowiednią skalę. Dla Łodzi byłby to krok w stronę większego wykorzystania odnawialnych źródeł energii i bardziej stabilnego systemu ogrzewania.
