Bełchatowianie przegrywali już dwa sety, ale nie złożyli broni. Skra pokonała Indykpol AZS Olsztyn 3:2 i wciąż walczy o piąte miejsce w sezonie 2025/2026.
Dwa sety straty i co z tego
Mecz zaczął się fatalnie dla gospodarzy. Olsztynianie grali pewnie i konsekwentnie, wygrywając pierwszą partię 25:22, a drugą 25:20. Skra popełniała błędy, traciła punkty na zagrywce i nie radziła sobie z atakami rywali. Do szatni schodziła ze stratą dwóch setów.
Przełom nastąpił w trzeciej partii
Od trzeciego seta Bełchatowianie zaczęli grać inaczej. Przejęli inicjatywę, lepiej funkcjonowali w obronie i skuteczniej kończyli akcje. Wygrali trzecią partię 25:18, a czwartą 25:23 po zaciętej walce punkt za punkt. Mecz musiał rozstrzygnąć się w tie-breaku.
Chitigoi poprowadził Skrę do zwycięstwa
W piątym secie decydującą rolę odegrał Daniel Chitigoi. Rumuński przyjmujący był skuteczny zarówno w ataku, jak i na zagrywce. To jego as serwisowy dał Skrze piłkę meczową, a wynik 15:11 przypieczętował awans do dalszej rywalizacji. Chitigoi został wybrany MVP spotkania.
Co dalej dla Skry
Bełchatowianie pozostają w grze o piąte miejsce w PlusLidze. Mimo problemów kadrowych – w trakcie meczu kontuzji doznał atakujący Arkadiusz Żakieta – drużyna pokazała charakter i potrafiła odwrócić losy trudnego spotkania.
