Polska piłkarka strzelała dwa gole w finale w Oslo i zaprowadziła Barcelonę do triumfu w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych na świecie.
Szósty finał, pierwszy triumf
Ewa Pajor przez lata wiedziała, co to smak porażki w wielkim finale. Grała w nim pięciokrotnie i pięciokrotnie schodziła z boiska jako przegrana. W sobotni wieczór w Oslo wszystko się zmieniło. Kapitan reprezentacji Polski doprowadziła Barcelonę do zwycięstwa nad Olympique Lyon 4:0 i po raz pierwszy w karierze sięgnęła po Puchar Ligi Mistrzyń.
Pajor rozstrzygnęła mecz
Pierwsza połowa należała do ostrożnych Lyon. Francuzki nie dawały się zaskoczyć i same szukały szans na bramkę, jednak Barcelona wytrzymała napór i wyszła na prowadzenie po przerwie. W drugiej połowie Patricia Guijarro podała piłkę Pajor w wolną przestrzeń, a polska napastniczka pewnym strzałem na dalszy słupek nie dała szans bramkarce rywalek. Kilka minut później Pajor wpisała się na listę strzelców po raz drugi i wynik przestał budzić jakiekolwiek wątpliwości. W doliczonym czasie gry Salma Paralluelo dwukrotnie trafiła do siatki, przy czym przy ostatniej bramce to właśnie Pajor zaliczyła asystę.
Najlepsza polska piłkarka na szczycie Europy
Barcelona pokonała Lyon 4:0 i sięgnęła po Ligę Mistrzyń. Dla Ewy Pajor to moment, na który czekała przez całą karierę. Polka udowodniła w Oslo, że należy do najlepszych piłkarek na świecie.
