Śmierć 70-latki w Pabianicach. Konduktorka usłyszała zarzuty

Filip Kijewski
Filip Kijewski

Konduktorka odpowie za śmierć 70-letniej pasażerki, która zginęła na stacji kolejowej w Pabianicach. Prokuratura zarzuca jej nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa i doprowadzenie do tragicznego wypadku. Kobieta nie przyznaje się do winy.

Zarzuty po śmiertelnym wypadku na kolei

Do tragedii doszło 7 lutego 2026 roku na stacji w Pabianicach. Seniorka podróżowała pociągiem relacji Zakopane–Świnoujście. Gdy skład zaczął ruszać, próbowała ponownie wejść do wagonu. Wpadła między pociąg a peron i została uderzona stopniami wagonu.
Jak ustalili śledczy, o wypadku mieli poinformować obsługę inni pasażerowie. Mimo to kobiety nie odnaleziono od razu. Jej ciało zauważono dopiero po ponad sześciu godzinach pod innym pociągiem. W tym czasie przez stację przejechało jedenaście kolejnych składów.

Konduktorce grozi do 8 lat więzienia

Prokuratura, analizując okoliczności wypadku, skorzystała z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa transportu kolejowego. Według ustaleń śledczych obsługa pociągu miała dopuścić się uchybień, w tym nie dopilnować zamknięcia drzwi przed odjazdem.
Konduktorka złożyła już wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do zarzucanego jej czynu. Za nieumyślne spowodowanie śmierci w okolicznościach objętych zarzutem grozi jej kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *