Reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga pożegnała się z mistrzostwami świata. Drużyna przegrała w 1/16 finału z Anglią 1:2, co oznacza również koniec mundialowych występów dla Steve’a Kapuadiego, piłkarza Widzewa Łódź.
Anglia górą po dramatycznym meczu
Kongijczycy objęli prowadzenie już w 7. minucie po trafieniu Briana Cipengi i przez długi czas realnie zagrażali faworytowi. Anglicy odpowiedzieli dopiero w drugiej połowie – o zwycięstwie zdecydował dublet Harry’ego Kane’a, który trafiał w 75. i 86. minucie. Dzięki temu reprezentacja Anglii awansowała do 1/8 finału, gdzie zagra z Meksykiem.
Koniec marzeń piłkarza z Łodzi
Dla Steve’a Kapuadiego porażka oznacza definitywne zakończenie udziału w mundialu. Obrońca Widzewa Łódź wraz z kolegami z reprezentacji kończy turniej na etapie 1/16 finału – to i tak historyczny wynik dla kongijskiej piłki, która po raz pierwszy w historii awansowała do fazy pucharowej mistrzostw świata. Kibice Widzewa będą teraz czekać na powrót zawodnika do klubu przed kolejną rundą rozgrywek ligowych w Polsce.
