Jak nie marnować jedzenia? Gdzie oddać je w Łodzi przed wakacjami?

SW
SW

Co roku w polskich domach do kosza trafiają tony żywności, która nadawałaby się jeszcze do zjedzenia. Powód najczęściej nie jest zły – to zwykły pośpiech i brak planowania. Wystarczy jednak kilka prostych nawyków, żeby ograniczyć marnowanie jedzenia niemal do zera.

Skala problemu jest większa, niż myślimy

Z danych Federacji Polskich Banków Żywności wynika, że w Polsce marnuje się rocznie aż 4,8 mln ton żywności. Aż czterech na pięciu Polaków przyznaje, że wyrzuca jedzenie we własnym domu. Najczęściej ląduje w koszu pieczywo, a zaraz za nim wędliny, warzywa i owoce. Tymczasem duża część tych produktów wcale nie jest zepsuta – po prostu nikt nie zdążył ich zjeść na czas.

Planowanie to podstawa

Najprostszy sposób na ograniczenie marnowania jedzenia to zakupy z listą. Warto przed wyjściem do sklepu sprawdzić, co już jest w lodówce, żeby nie kupować tego samego produktu podwójnie. Pomaga też planowanie posiłków na kilka dni do przodu i kupowanie takich ilości, jakie faktycznie da się zjeść.

Data ważności to nie wyrok

Wiele osób wyrzuca jedzenie tylko dlatego, że minął termin podany na opakowaniu. Warto jednak rozróżniać dwa oznaczenia. „Najlepiej spożyć przed” oznacza, że produkt może stracić nieco smaku czy jakości, ale zwykle nadal jest bezpieczny do zjedzenia. Inaczej jest z terminem „należy spożyć do” – to oznaczenie stosowane przy produktach łatwo psujących się i po tej dacie faktycznie nie powinno się już ich jeść.

Resztki też się liczą

Zamiast wyrzucać niedojedzony obiad, warto przechowywać go w szczelnym pojemniku i zjeść następnego dnia albo zamrozić na później. Mrożenie sprawdza się też przy warzywach, owocach czy pieczywie, które i tak nie zostaną zjedzone na czas. Dzięki temu nic się nie marnuje, a przygotowanie kolejnego posiłku zajmuje mniej czasu.

Nadmiar jedzenia można oddać

Jeśli w lodówce zostaje żywność, której na pewno nie zdążymy zjeść, na przykład przed wyjazdem na wakacje, nie trzeba jej wyrzucać. W Łodzi działa obecnie 28 lodówek społecznych oraz trzy jadłodzielnie, gdzie każdy może zostawić jedzenie dla innych, bez żadnych formalności. Część z nich prowadzi Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a część Stowarzyszenie „Chleba Naszego”. Jedna z nowszych lodówek stanęła przy Kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Nowosolnej, przy ul. Rynek Nowosolna 14, od strony ul. Byszewskiej. Pełną listę adresów wszystkich lodówek i jadłodzielni w mieście można sprawdzić na stronie MOPS w Łodzi. To rozwiązanie szczególnie przydatne latem, kiedy przed urlopem w lodówkach zostają produkty, które inaczej trafiłyby prosto do kosza.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *