ŁKS Łódź wygrał ze Stalą Rzeszów 1:0 w 14. kolejce Betclic 1 Ligi. Jedyną bramkę zdobył Andreu Arasa w 90. minucie, po kontrze wyprowadzonej w momencie, gdy to goście mieli więcej z gry.
Słaba pierwsza połowa gospodarzy
W niedzielę 8 listopada na stadionie im. Władysława Króla ŁKS był faworytem, ale przez pierwsze 45 minut tego nie pokazał. Zespół trenera Grzegorza Szoki miał kłopoty z budowaniem akcji, a groźniej atakowała Stal. W 31. minucie po rzucie rożnym Damian Węglarz miał problem z chwytem piłki, ale zdołał opanować sytuację. W doliczonym czasie gry kibice gospodarzy cieszyli się z gola Sebastiana Rudola, który dobił strzał Kokiego Hinokio. Sędzia Mateusz Piszczelok po analizie VAR gola jednak nie uznał, bo Rudol był na spalonym.
Przewaga ŁKS po przerwie, ale bez skuteczności
Po zmianie stron ŁKS przejął kontrolę nad meczem. Rudola w przerwie zastąpił Fałowski, a łodzianie częściej byli przy piłce i regularnie zagrażali bramce rywali. Problemem była celność, bo większość strzałów nie trafiała nawet w światło bramki Marka Kozioła. W końcówce inicjatywę odzyskała Stal i dłużej utrzymywała się przy piłce.
Kontra, która dała trzy punkty
Kiedy wydawało się, że goście są blisko prowadzenia, ŁKS zaatakował z kontry. Michał Kaput zagrał prostopadle za obrońców, a Arasa w sytuacji sam na sam pokonał Kozioła. To był jedyny gol tego spotkania.
