Łódź znalazła się w ścisłej czołówce europejskich miast pod względem dostępności codziennych usług. W najnowszym rankingu Friendly City Index zajęła drugie miejsce wśród dużych miast Europy Środkowo-Wschodniej. 25 proc. mieszkańców deklaruje, że do najważniejszych miejsc dociera w ciągu kwadransa. To dobry wynik, ale nie oznacza jeszcze, że Łódź można nazwać miastem 15-minutowym.
Łódź wysoko w rankingu miast 15-minutowych
Zestawienie Friendly City Index 2026 objęło 62 miasta z 11 krajów. W kategorii dużych ośrodków Łódź ustąpiła jedynie Krakowowi, który uzyskał 26 proc. Trzecie miejsce przypadło Poznaniowi z wynikiem 24 proc. Łódź wyprzedziła tym samym pozostałe polskie miasta w swojej kategorii.
Idea miasta 15-minutowego zakłada, że mieszkańcy mogą w krótkim czasie dotrzeć do podstawowych punktów codziennego życia, takich jak sklepy, szkoły, przychodnie czy miejsca rekreacji. Nie chodzi wyłącznie o odległość, ale również o wygodne poruszanie się po mieście i dostępność potrzebnych usług w pobliżu domu.
Co musi się zmienić, aby Łódź stała się miastem 15-minutowym?
Przed Łodzią pozostaje jednak ważne zadanie. Wynik 25 proc. oznacza, że tylko co czwarty ankietowany deklaruje tak szybki dostęp do większości codziennych celów. Miasto musi więc nadal rozwijać transport publiczny, poprawiać warunki dla pieszych i rowerzystów oraz zwiększać dostępność usług w poszczególnych dzielnicach.
Kierunek ten znalazł się już w Strategii Przestrzennego Rozwoju Łodzi 2030+. Z kolei analiza Centrum Unijnych Projektów Transportowych z września 2026 roku wskazuje na potrzebę modernizacji tramwajów, lepszego wykorzystania kolei aglomeracyjnej i wygodniejszych przesiadek.
Łódź ma więc mocną pozycję w regionalnym zestawieniu, ale sam ranking nie wystarczy, by uznać ją za miasto 15-minutowe. O tym zdecyduje przede wszystkim to, czy mieszkańcy kolejnych części miasta będą mogli załatwiać codzienne sprawy bez długich podróży.
