Rozbudowa stadionu Widzewa Łódź nie zostaje przekreślona, ale jej realizacja w najbliższym czasie jest mało prawdopodobna. Właściciel klubu Robert Dobrzycki przyznał w programie Widzew TV, że koszty inwestycji okazały się znacznie wyższe, niż zakładano.
Rozbudowa droższa niż zakładano
Po przejęciu większościowego pakietu udziałów w Widzewie rozpoczęto prace nad koncepcją powiększenia stadionu. Klub zlecił przygotowanie studium wykonalności oraz wstępnej wyceny inwestycji. Efekty okazały się jednak zaskakujące.
Po blisko 20 latach stadion AZS Łódź doczeka się przebudowy
– Mamy koncepcję takiej rozbudowy i zleciliśmy wstępną wycenę. Wyszło z tego, że to olbrzymia inwestycja, na którą Widzewa nie stać. (…) Biorąc pod uwagę koszt wyceny, nie stać na to ani Widzewa, ani miasta. Musimy przygotować coś bardziej zjadliwego ekonomicznie – mówił Robert Dobrzycki.
Jak dodał, klub nie zamierza rezygnować z pomysłu rozbudowy, ale konieczne będzie znalezienie tańszego rozwiązania. – Temat nie jest zarzucony, ale biorąc pod uwagę koszty, to jest większy problem, niż myśleliśmy. To nie tylko stadion, ale także infrastruktura dookoła. Inaczej to by nie działało – zaznaczył właściciel Widzewa.
Dobre wiadomości z centrum treningowego
Znacznie lepiej wygląda sytuacja związana z budową Widzew Training Center. Dobrzycki poinformował, że prace przebiegają zgodnie z harmonogramem. – Pierwsze boisko i pierwsza infrastruktura mają być oddane do końca tego roku. Ten etap znacząco poprawi naszą sytuację – podkreślił.
Polki mistrzyniami Europy w rugby siódemek, a wśród nich Łodzianka
Nowe boiska mają odciążyć obiekty wykorzystywane obecnie przez pierwszą drużynę i akademię.
