Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi dokonali zatrzymania dwóch braci podejrzanych o prowadzenie nielegalnej hodowli konopi indyjskich. Przy okazji zatrzymano także ich ojca, który posiadał znaczne ilości broni palnej i amunicji.
Nielegalna plantacja
21 lipca, policjanci zwalczający przestępczość narkotykową dowiedzieli się, że w Justynowie pod Łodzią mogą znajdować się narkotyki. Pod wskazanym adresem znaleźli trzydziestoletniego mężczyznę, który przyznał się do posiadania substancji niedozwolonych. Podczas przeszukania natrafili na słoik z suszem. Intensywny zapach doprowadził ich do innych pomieszczeń, w których odkryli całą plantację konopi indyjskich. Podczas czynności dochodzeniowych, pojawił się brat bliźniak zatrzymanego, który początkowo twierdził że nic nie wie o pokątnym procederze krewnego. Policjanci przeszukali także jego pokój i znaleźli dwa krzaki konopi. Wobec tego, przyznał się do współudziału.
Niebezpieczna kolekcja
Podczas dalszych przeszukań, funkcjonariusze natknęli się w szopie na terenie posesji na prawdziwy arsenał. Znaleźli tam broń pneumatyczną, strzelby gładkolufowe oraz rewolwery, Do ich posiadania potrzebne jest zezwolenie. Wezwany na miejsce Zespół Minersko – Pirotechniczny SPKP Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, dokonał ich sprawdzenia. Znaleziono prawie siedemdziesiąt egzemplarzy broni i 2200 sztuk amunicji. Właścicielem niebezpiecznej kolekcji okazał się ojciec zatrzymanych wcześniej braci.
Zarzuty
Prokuratura postawiła zarzut posiadania narkotyków, nielegalnej uprawy konopi i wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, jednemu z braci. Grozi za to kara do 20 lat pozbawienia wolności. Drugi odpowie tylko za nielegalną uprawę konopi. Ojciec otrzymał zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji bez zezwolenia. Może pójść za to do więzienia nawet na osiem lat. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź – Bałuty.
