Klub, który grał w Ekstraklasie i sięgał po wicemistrzostwo Polski, spada do IV ligi. Nie zadecydował jednak wynik na boisku, lecz regulaminowy błąd popełniony przez sztab szkoleniowy w jednym z wcześniejszych meczów sezonu.
Walkower zamiast wygranej
W meczu z Olimpią Elbląg GKS Bełchatów prowadził 3:1 i zmierzał po komplet punktów. Problem pojawił się między 81. a 83. minutą, gdy na boisku przebywał tylko jeden zawodnik w wieku do 23 lat zamiast wymaganych dwóch. Regulamin jest w tej kwestii jednoznaczny. Komisja zmieniła wynik na 0:3 dla Olimpii.
Trzy punkty, których zabrakło
Strata tych trzech punktów okazała się zabójcza w wymiarze matematycznym. W ostatniej kolejce GKS przegrał z Wisłą II Płock 1:4 i zakończył sezon na 16. miejscu w tabeli grupy pierwszej III ligi. Do bezpiecznej strefy zabrakło dokładnie trzech oczek. Jedyną bramkę dla bełchatowian zdobył Łukasz Wroński, ale klub i tak pożegnał się z czwartym szczeblem rozgrywkowym.
Długa droga w dół
GKS Bełchatów jeszcze w sezonie 2006/07 walczył o tytuł mistrza Polski, ostatecznie zdobywając wicemistrzostwo. W Ekstraklasie grał nieprzerwanie od 2005 do 2015 roku. Potem zaczęła się spirala problemów finansowych, która w 2021 roku sprowadziła klub aż do IV ligi. W 2023 roku bełchatowianie odbudowali się na tyle, by wrócić do III ligi. Teraz jednak znów muszą zaczynać od piątego poziomu rozgrywkowego.
