W meczu zamykającym III kolejkę Betclic I ligi, Unia Skierniewice pokonała Arkę Gdynia 2:0. Są to pierwsze, historyczne punkty Unii na drugim poziomie rozgrywkowym.
Bombowy początek
Mecz zaczął się od spokojnego badania się drużyn. W 19 minucie jednak padł pierwszy gol dla Unii. Zza pola karnego niespodziewanie uderzył Mierzwa. Bramkarz Arki, Arndt odbił piłkę do boku, ale tam już czekał na nią Damian Gąska, który przyjął i uderzył nie do obrony. Po trzech minutach Unia zadała kolejny cios. Po niepewnej interwencji Szota, Kamil Stabiłło dopadł do piłki i uderzył bez przyjęcia. Arndt nie miał szans na reakcję. Sensacja stała się faktem.
Arka miała przewagę, Unia sytuacje
Goście starali się zdominować grę. Tylko nie szły za tym sytuacje bramkowe. Natomiast Unia już w 28 minucie mogła podwyższyć prowadzenie. Po niepewnej interwencji Arndta, Straus nie trafił w bramkę. W doliczonym czasie I połowy, po szybkiej kontrze, Gąska przegrał z bramkarzem Arki. W II połowie Goście nadal mieli przewagę, ale w całym meczu nie oddali strzału w światło bramki.
75 minuta i po meczu
W 75 minucie zawodnik Arki, Gojny sfaulował przed polem karnym Toporkiewicza. Sędzia pokazał mu żółtą kartkę, a że uczynił to po raz drugi, zawodnik musiał opuścić boisko. Goście musieli kontynuować mecz w dziesięciu. Od tej pory Unia zaczęła kontrolować zupełnie grę. Już po dziewięćdziesiątej minucie gospodarze mieli trzy dogodne sytuacje do strzelenia bramki. W dwóch przypadkach świetnie bronił Arndt. W trzecim, piłka znalazła się nawet w bramce, ale liniowy zasygnalizował spalonego. Za chwilę sędzia zakończył spotkanie i kibice Unii, wraz z piłkarzami mogli rozpocząć świętowanie.
