Syn byłego siatkarza Resursy walczy z rakiem. Potrzebuje 1,7 miliona złotych

SW
SW

Zdzisław Dybowski przez lata grał w siatkówkę w reprezentacji Polski i w łódzkiej Resursie. Teraz o życie walczy jego syn. U 47-letniego Michała Dybowskiego lekarze rozpoznali zaawansowanego raka jamy ustnej. Rodzina prosi o pomoc w zebraniu 1,7 miliona złotych na leczenie.

Diagnoza po wakacjach

Choroba zaczęła się niepozornie, od bolącego zęba i rany, która nie chciała się goić. Przez dwa miesiące leczono ją jak zwykły stan zapalny. Dopiero pobrany w sierpniu wycinek pokazał prawdę. 26 sierpnia 2026 roku Dybowski usłyszał diagnozę: rak płaskonabłonkowy jamy ustnej.

Badania obrazowe wykazały, że nowotwór nacieka kość żuchwy i zajął węzły chłonne szyi po lewej stronie. Na szczęście nie znaleziono przerzutów odległych, a guz można jeszcze usunąć chirurgicznie.

Wyścig z czasem

W nowotworach głowy i szyi liczy się każdy tydzień. Dybowski nie mógł szybko dostać terminu badań w Polsce, więc część diagnostyki wykonał odpłatnie za granicą. Tam też, w Izraelu, zdecydował się rozpocząć leczenie onkologiczne. Zaproponowano mu tam protokół, który może zwiększyć jego szanse na przeżycie o ponad 20 procent. W Narodowym Instytucie Onkologii w Polsce nie chciano go zastosować, bo lek jest podawany poza wskazaniami rejestracyjnymi.

Przed nim około pół roku najintensywniejszego leczenia. Najpierw sześć tygodni terapii przedoperacyjnej, potem operacja, czyli usunięcie guza wraz z fragmentem żuchwy i węzłami chłonnymi. Kość żuchwy zostanie odtworzona fragmentem pobranym z nogi i połączonym mikrochirurgicznie z naczyniami szyi. Później czeka go nauka mówienia i jedzenia na nowo, radiochemioterapia oraz piętnaście podań immunoterapii. Do pełnej sprawności ma wrócić za rok, może półtora.

1,7 miliona złotych

Koszt całego leczenia to około 1,7 miliona złotych. Największym wydatkiem jest lek stosowany w leczeniu uzupełniającym, nierefundowany w Polsce w tym zastosowaniu. Zbiórkę prowadzi Fundacja Siepomaga. Do tej pory udało się zebrać niewielki procent potrzebnej kwoty, a czasu jest mało.

Środki, które nie zostaną wykorzystane, jeśli część leczenia sfinansuje NFZ lub uda się przeprowadzić je w Polsce, trafią zgodnie z regulaminem fundacji na dalszą terapię i rehabilitację związaną z chorobą.

Jak pomóc

Wpłaty można przekazywać przez zbiórkę na stronie siepomaga.pl, w wyszukiwarce wystarczy wpisać „Michał Dybowski”. Można też przekazać na jego rzecz 1,5 procent podatku, korzystając z numeru KRS Fundacji Siepomaga 0000396361 i wpisując cel szczegółowy 1015700 Michał. Organizatorzy zbiórki proszą też o samo udostępnianie informacji, bo może ona trafić do kogoś, kto zdecyduje się pomóc.

Michał Dybowski na co dzień zajmował się innowacjami w ochronie zdrowia i współpracą międzynarodową w tej dziedzinie. Ma partnerkę i syna. Jak podkreśla, ma jeszcze wiele do zrobienia i chce wrócić do pracy dla pacjentów, gdy tylko pozwoli mu na to zdrowie.

Zbiórkę można wesprzeć tutaj

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *